Kim był Czesław Białas?
Czesław Białas urodził się 16 czerwca 1909 roku w Poznaniu, a zmarł 14 stycznia 1989 roku w Radolinku. Był działaczem turystycznym, społecznikiem, członkiem PTK oraz PTTK, a przede wszystkim popularyzatorem krajoznawstwa i opiekunem zabytków. Już przed II wojną światową angażował się w działalność popularyzatorską, o czym świadczą wzmianki w przedwojennych czasopismach dziecięcych i młodzieżowych z Poznania. Po wojnie całe swoje życie związał z ruchem turystycznym i edukacją społeczną, nadając im bardzo osobisty, wręcz rodzinny charakter.
W pamięci świadków zapisał się jako człowiek serdeczny, otwarty, mający niezwykły dar opowiadania. Umiał z kilku prostych faktów ułożyć barwną historię, która przyciągała dzieci, młodzież i dorosłych. Dzięki temu jego wykłady krajoznawcze nie były suchymi referatami, ale żywą opowieścią o Polsce, jej krajobrazach, historii i zabytkach. Głębokie poczucie misji łączył z ogromnym dystansem do własnej osoby – nie zabiegał o zaszczyty, tylko o to, by ludzie zaprzyjaźnili się z własnym krajem.
Śmierć zastała go w Radolinku, gdzie spędził ostatnie lata życia. Spoczywa na Cmentarzu Komunalnym w Kuźnicy Czarnkowskiej, co dobrze oddaje jego przywiązanie do ziemi wielkopolskiej i nadnoteckiej. Nawet miejsce pochówku wpisuje się w jego biografię – blisko terenów, po których przez lata wędrował lub które promował w swojej działalności.
Jak wyglądała wielka wędrówka Czesława Białasa?
Najbardziej niezwykłym rozdziałem jego życia była dziesięcioletnia wyprawa po Polsce, zorganizowana dla uczczenia tysiąclecia polskiej państwowości. W latach 1958–1968 wyruszył w kraj zaprzęgiem złożonym z niewielkiego konika i dwukołowego wozu, który wykonał własnoręcznie. Ten prosty środek transportu stał się rozpoznawalnym symbolem jego misji – świadomym wyborem skromności, bliskości przyrody i bezpośredniego kontaktu z ludźmi.
Podczas tej trasy pokonał około 50 000 kilometrów, co przy prędkości konnego wozu oznacza lata spędzone w drodze. W każdej odwiedzanej miejscowości zatrzymywał się na dłużej, by wygłosić prelekcje krajoznawcze, nierzadko kilka jednego dnia. Łącznie było ich około 3 000, zawsze bezpłatnych – traktował to jak służbę publiczną, a nie źródło dochodu. Słuchało go w sumie około 238 000 osób, od uczniów szkół podstawowych po seniorów, którzy często po raz pierwszy słyszeli tak żywe opowieści o innych regionach Polski.
Podróż nie była tylko serią wykładów. Białas jeździł z notatnikiem, szkicami, często aparatem, zbierając informacje o lokalnych zabytkach, tradycjach i historii miejscowości. Dla wielu małych miasteczek i wsi stał się pierwszą osobą "z zewnątrz", która potraktowała ich dziedzictwo z powagą i szacunkiem. W efekcie lokalna społeczność zaczynała patrzeć na własne kościoły, kapliczki czy dawne cmentarze w zupełnie nowy sposób.
Na czym polegała jego działalność społeczna i krajoznawcza?
W czasie swoich podróży Czesław Białas szczególnie interesował się ochroną zabytków. W każdym regionie wyszukiwał osoby, które były gotowe bezinteresownie zająć się starym kościołem, dworem, cmentarzem, kapliczką czy pomnikiem. Szacuje się, że udało mu się pozyskać kilka tysięcy społecznych opiekunów zabytków, co w praktyce oznaczało sieć ludzi gotowych reagować na dewastację, prowadzić podstawowe prace porządkowe czy alarmować władze, gdy obiekt był zagrożony.
Równolegle rozwijał klasyczne formy krajoznawstwa: spotkania z młodzieżą, prezentacje map i fotografii, rozmowy o historii regionu, geografii, przyrodzie. Jego członkostwo w PTK oraz PTTK nie sprowadzało się do formalnej przynależności – działał w duchu tych organizacji, budując w ludziach nawyk patrzenia na otoczenie z ciekawością i troską. Turystyka piesza, rowerowa czy konna stawała się w jego ujęciu narzędziem wychowania obywatelskiego.
Silnie akcentował ideę tzw. małej ojczyzny. Na spotkaniach pytał młodych ludzi o ich własne miejscowości, o lokalne legendy i miejsca pamięci, zachęcał do tworzenia szkolnych kronik krajoznawczych. W połączeniu z ruchem społecznym wokół zabytków dawało to realny efekt – naprawiano krzyże przydrożne, porządkowano stare nekropolie, odgruzowywano zapomniane piwnice czy fundamenty dworów.
Jak powstała Młodzieżowa Zagroda Krajoznawcza?
Po zakończeniu wielkiej wyprawy Czesław Białas osiadł w Radolinku, gdzie w 1968 roku założył Młodzieżową Zagrodę Krajoznawczą. Było to miejsce pomyślane jako baza wychowania młodzieży poprzez bezpośredni kontakt z przyrodą, historią i codzienną pracą. Zagroda miała charakter półkolonii i małego skansenu – młodzi ludzie mogli nocować w prostych warunkach, uczyć się pracy w gospodarstwie, a jednocześnie uczestniczyć w zajęciach krajoznawczych.
Na bazie tej placówki organizował rajdy piesze, rowerowe i zmotoryzowane. Trasy prowadziły do okolicznych zabytków, lasów, nad rzeki – wszędzie tam, gdzie można było opowiedzieć historię miejsca i pokazać konkretne przykłady wpływu człowieka na krajobraz. Tak łączył praktyczną turystykę z wychowaniem i nauczaniem. Wielu uczestników rajdów po latach wspominało te wyjazdy jako początek trwałego zainteresowania historią i kulturą regionu.
Młodzieżowa Zagroda Krajoznawcza wpisywała się w szerszy nurt pracy oświatowej prowadzonej poza szkołą. W latach 60. i 70. w Polsce popularne stały się obozy wędrowne, rajdy i biwaki, ale Białas proponował coś więcej – stałe centrum, do którego można wracać, budując relacje międzypokoleniowe. Dla wielu młodych ludzi zagroda stawała się drugim domem, a sam Białas – przyjacielem i nieformalnym wychowawcą.
Jakie ślady po Czesławie Białasie zachowały się do dziś?
Najbardziej namacalnym materialnym śladem po jego działalności jest legendarny powóz, którym odbył dziesięcioletnią wędrówkę. Wraz z fragmentami kroniki podróży znajduje się on w prywatnym muzeum–skansenie w Byszewicach. Zwiedzający mogą zobaczyć nie tylko sam wóz, ale też dokumenty, fotografie i pamiątki z trasy – zaproszenia na prelekcje, wycinki prasowe, listy od uczestników spotkań.
Istotnym znakiem pamięci stała się również wystawa „Wielka wędrówka Czesława Białasa”, otwarta 28 czerwca 2019 roku w Muzeum Ziemi Nadnoteckiej w Trzciance. Jej patronem było Forum Miłośników Pana Samochodzika, co pokazuje, że postać Białasa jest obecna nie tylko w lokalnym środowisku turystycznym, ale także w kulturze popularnej i wśród miłośników literatury przygodowej.
Pamięć o nim trwa także w opowieściach osób, które zetknęły się z nim podczas wędrówek lub pobytu w Radolinku. Wspomnienia podkreślają jego skromność, poczucie humoru i umiejętność nawiązywania kontaktu z każdym – od dyrektora szkoły, po uczniów z małych miejscowości. Dla wielu środowisk krajoznawczych w Polsce pozostaje wzorem konsekwentnej, długofalowej pracy na rzecz edukacji i ochrony dziedzictwa.
Jak Czesław Białas trafił do świata literatury i kultury popularnej?
Niezwykła biografia Białasa nie pozostała niezauważona przez ludzi pióra. Szczególnie ceniła go Kira Gałczyńska, która poświęciła mu fragmenty swoich książek wspomnieniowych, podkreślając jego serdeczność i umiejętność opowiadania. Dzięki takim relacjom obraz Białasa trafił do szerszego kręgu czytelników zainteresowanych powojenną historią i środowiskiem ludzi kultury.
Najciekawszym echem jego działalności okazało się jednak przeniesienie do literatury przygodowej. Czesław Białas stał się pierwowzorem postaci Wiesława Kamasa, zwanego „Wielkim Bobrem”, w popularnych powieściach Zbigniewa Nienackiego – „Pan Samochodzik i Winnetou” oraz „Pan Samochodzik i Niewidzialni”. Ten literacki bohater, związany z turystyką, krajoznawstwem i nieco ekscentrycznym stylem życia, nosi wiele cech realnego społecznika z wozem i konikiem.
Dzięki temu Białas – choć w powieściach występuje pod innym nazwiskiem – trafił do wyobraźni kilku pokoleń czytelników serii o Panu Samochodziku. Dla sporej grupy młodych ludzi to właśnie książki Nienackiego stały się pierwszym kontaktem z ideą wędrówek po Polsce, poszukiwania zabytków i angażowania się w ich ochronę. Współczesne Forum Miłośników Pana Samochodzika, patronujące wystawie w Trzciance, wprost pokazuje tę więź między literaturą a biografią realnej osoby.
Czesław Białas, wędrując zaprzęgiem przez około 50 000 kilometrów i prowadząc 3 000 bezpłatnych prelekcji, połączył turystykę, edukację i ochronę zabytków w jeden spójny styl życia, który do dziś inspiruje zarówno krajoznawców, jak i twórców kultury.
Co wiadomo o rodzinie i osobowości Czesława Białasa?
Źródła biograficzne mocno podkreślają jego cechy charakteru, które wpływały na relacje rodzinne i towarzyskie. Wspominany jest jako osoba serdeczna i otwarta, z dużą empatią i szacunkiem wobec każdego człowieka. Te cechy sprawiały, że nawet krótkie spotkanie podczas prelekcji przeradzało się w długotrwałą znajomość, a niekiedy przyjaźń. Ludzie zapraszali go do domów, przedstawiali rodzinie, a dzieci traktowały jak kogoś bliskiego, kogo można słuchać bez znużenia.
Choć dostępne teksty mniej mówią o jego najbliższych, można zauważyć, że Białas budował wokół siebie coś w rodzaju "rodziny społecznej". Młodzież odwiedzająca Młodzieżową Zagrodę Krajoznawczą traktowała go jak mentora, a starsze pokolenia – jak towarzysza wspomnień o dawnych czasach, przedwojennych wędrówkach czy lokalnych dziejach. Taka sieć relacji zastępowała mu klasyczne życie domowe, zwłaszcza w okresie intensywnych podróży.
Jego stosunek do ludzi kultury – jak choćby do Kiry Gałczyńskiej – był oparty na wzajemnym szacunku. Ona ceniła jego pracę społeczną i autentyczność, on natomiast doceniał jej wrażliwość literacką i umiejętność utrwalania historii w słowie pisanym. W efekcie życie rodzinne, towarzyskie i zawodowe Białasa zazębiało się, tworząc spójną opowieść o człowieku, który niemal całą dobę żył krajoznawstwem.
We wspomnieniach znajomych Czesław Białas funkcjonuje jak ktoś z rodziny – człowiek, który wchodził do domu z mapą, anegdotą i szczerą ciekawością świata, a wychodził, zostawiając po sobie trwały ślad w pamięci dzieci i dorosłych.