Skąd pochodził i jaką drogę edukacyjną przeszedł Mateusz Bembus?
Mateusz Bembus urodził się w 1567 roku w Poznaniu, w rodzinie mieszczańskiej. W przeciwieństwie do wielu późniejszych hierarchów kościelnych nie wywodził się z magnaterii – jego awans opierał się na talencie, pracy i wsparciu środowiska jezuickiego. Pierwsze lata nauki spędził w poznańskim kolegium jezuickim, które w końcu XVI wieku było jednym z ważniejszych ośrodków szkolnych w Koronie. Tam zdobył średnie wykształcenie i ukończył pełny kurs filozoficzny, co w praktyce oznaczało znakomitą znajomość logiki, metafizyki i retoryki w klasycznym, łacińskim modelu.
W 1587 roku wstąpił do Towarzystwa Jezusowego, rozpoczynając nowicjat w Krakowie. Wzorcowy dla jezuitów schemat zakładał połączenie formacji duchowej z pracą dydaktyczną, dlatego Bembus dość szybko pojawił się jako nauczyciel w kolegiach w Jarosławiu i ponownie w Poznaniu. Kolejny etap to studia teologiczne na Akademii Wileńskiej (1592–1596) – jednym z głównych uniwersytetów zakonu w tej części Europy. W Wilnie otrzymał też święcenia kapłańskie w 1596 roku, co otworzyło mu drogę do bardziej odpowiedzialnych funkcji w zakonie i w Kościele.
Jak przebiegała kariera jezuicka i akademicka Bembusa?
Po powrocie do rodzinnego miasta w 1598 roku Bembus został jednym z filarów intelektualnych poznańskiego środowiska jezuickiego. Od 1602 roku prowadził tam kursy filozofii dla kleryków, a niedługo potem znów wyjechał na Litwę. W 1605 roku ponownie pojawił się w Poznaniu, tym razem już jako wykładowca teologii scholastycznej – dyscypliny, która wymagała znakomitej znajomości Tomasza z Akwinu i całej tradycji łacińskiej teologii akademickiej.
Ważnym etapem jego drogi była funkcja rektora Kolegium jezuitów w Poznaniu, którą pełnił w latach 1620–1623. Kierowanie taką instytucją oznaczało nadzór nad całym programem nauczania, dyscypliną zakonną, finansami oraz relacjami z lokalną elitą. Po zakończeniu kadencji w Poznaniu przeniósł się do domu profesów w Krakowie jako prepozyt, a w 1625 roku został wiceprowincjałem polskiej prowincji jezuitów, czyli faktycznym zarządcą rozległej sieci kolegiów i domów zakonnych. W późniejszych latach występował też jako zaufany doradca kolejnych prowincjałów.
Ostatnie kilkanaście lat życia spędził głównie w Krakowie, skupiając się na porządkowaniu własnego dorobku teologicznego i kaznodziejskiego. Zmarł 30 lipca 1645 roku w Krakowie, już jako człowiek schorowany i świadomie wycofany z życia publicznego.
W jaki sposób Bembus został kaznodzieją królewskim Zygmunta III?
Przełom polityczny w jego karierze nastąpił w 1611 roku, kiedy został powołany na urząd kaznodziei króla Zygmunta III Wazy. Funkcję tę objął bezpośrednio po słynnym Piotrze Skardze, co samo w sobie pokazuje skalę zaufania, jakim go obdarzono. Przez 7 lat (1611–1618) głosił kazania na dworze królewskim, komentując zarówno sprawy religijne, jak i kwestie państwowe – od wojen moskiewskich po konflikty wyznaniowe w Rzeczypospolitej.
W źródłach podkreśla się, że zyskał rozgłos jako „płomienny mówca, silnie zaangażowany społecznie”. Kazalnica królewska dawała mu ogromny wpływ na opinię elity politycznej. W swoich wystąpieniach nie wahał się podejmować tematów drażliwych: występował przeciwko nadużyciom szlachty wobec chłopów, bronił prostego ludu przed wyzyskiem ekonomicznym i nadużyciami władzy. Jednocześnie stał konsekwentnie po stronie obozu katolickiej kontrreformacji – odrzucał pojednanie z innowiercami w sensie doktrynalnym, a zarazem wspierał unię z Kościołem prawosławnym, widząc w niej szansę na zbliżenie obrządków przy zachowaniu zwierzchnictwa Rzymu.
Po zakończeniu misji królewskiej jesienią 1618 roku wyjechał do Rzymu, gdzie spędził około roku. Powrót w listopadzie 1619 oznaczał nieformalny powrót do polskiego życia zakonnego, ale już bez takiej ekspozycji politycznej jak w czasach królewskich kazań.
Jakie były jego poglądy religijne i społeczne?
Bembus jest jednym z ciekawszych przykładów jezuity, który łączył klasyczne hasła kontrreformacji z wyczuciem problemów społecznych. W warstwie doktrynalnej pozostawał zdecydowanym obrońcą katolicyzmu: krytykował „innowierców” – zwłaszcza nurt kalwiński i ariański – i sprzeciwiał się wszelkim próbom relatywizowania dogmatów. Jednocześnie intensywnie interesował się procesem unii Kościoła katolickiego z prawosławnym i ormiańskim, widząc w nim drogę do ujednolicenia życia religijnego w Rzeczypospolitej bez otwartego przymusu latynizacji wszystkich wiernych.
Odrębny wątek to jego wrażliwość społeczna. W kazaniach piętnował samowolę i przemoc części szlachty wobec poddanych, domagał się bardziej sprawiedliwego traktowania chłopów, ostrzegał przed konsekwencjami moralnymi i politycznymi skrajnego egoizmu stanowego. Można powiedzieć, że w ramach ówczesnego modelu ustrojowego próbował korygować go „od środka”, argumentując religijnie za umiarkowaniem, miłosierdziem i większym poczuciem odpowiedzialności społecznej elit.
Jaką twórczość literacką i publicystyczną zostawił Mateusz Bembus?
Dorobek Bembusa obejmuje zarówno dzieła homiletyczne i publicystyczne, jak i utwory dramatyczne tworzone po łacinie. Część jego kazań zaginęła, ale znane są drukowane książki i rękopisy:
Jakie dzieła drukowane są z nim wiązane?
Wśród opublikowanych prac wyróżniają się:
- „Bellator Christianus” – wydany w 1617 roku w Kolonii (drukarnia Officina Birkmaniensis), w tym samym roku także w Krakowie. To traktat o chrześcijańskim wojowniku, łączący refleksję moralną z realiami wojen Rzeczypospolitej.
- „Pastor Vigilans” – dzieło wydane w Krakowie w 1618 roku w oficynie A. Piotrkowczyka i równolegle w Kolonii, poświęcone figurze „czuwającego pasterza” Kościoła w trudnych czasach politycznych.
- „Kometa, to jest pogróżka z nieba” – druk krakowski z 1619 roku, w którym naturalne zjawisko astronomiczne odczytano jako moralne ostrzeżenie i wezwanie do nawrócenia.
- „Żałoba, albo kazanie... na pogrzebie... Andrzeja ze Bnina Opalińskiego, biskupa poznańskiego” – wydane w 1624 roku w drukarni Franciszka Cezarego, będące klasycznym kazaniem pogrzebowym, a zarazem pochwałą ideału biskupa.
- „Wizerunk szlachcica prawdziwego w kazaniu na pogrzebie... Andrzeja Bobole” – tekst, w którym zarysował model „prawdziwego szlachcica” jako człowieka cnotliwego, gotowego do ofiary i służby państwu, wydany w Wilnie w 1629 roku.
- „Wzywanie do jedności katolickiej narodu ruskiego religijej greckiej z Kościołem Rzymskim” – tekst programowy opublikowany w Krakowie w 1629 roku (drukarnia A. Piotrkowczyka, wznowiony we Lwowie w 1630), będący jednym z ważniejszych głosów na rzecz unii z prawosławiem.
Na czym polega znaczenie tragedii „Antitemiusz”?
Osobne miejsce w jego dorobku zajmuje łacińska tragedia szkolna „Antitemiusz” (Antithemius seu Mors peccatoris), napisana w latach 20. XVII wieku, gdy Bembus przebywał w Poznaniu. Utwór zachował się w rękopisie, wchodząc w skład słynnego kodeksu „Tragediae sacrae” (Codex Uppsaliensis), który gromadzi jezuickie sztuki wystawiane w poznańskim kolegium w latach 1596–1627.
„Antitemiusz” opowiada spór dwóch magnatów – Antitemiusza i Ireneusza. Pierwszy z nich jest wzorcową figurą butnego, pyszałkowatego przedstawiciela stanu szlacheckiego, drugi stanowi jego moralne przeciwieństwo. Dramat pokazuje mechanizm upadku grzesznika, skonfrontowanego z Bożą sprawiedliwością i konsekwencjami własnej pychy. Jezuickie przedstawienia tego typu miały charakter dydaktyczny: oddziaływały na młodzież szlachecką i mieszczańską, ucząc przez emocję i spektakl.
Jak wyglądało jego życie prywatne i relacje z otoczeniem?
W źródłach Bembus pojawia się przede wszystkim jako zakonnik, kapłan, nauczyciel i mówca – z natury rzeczy nie zakładało to życia rodzinnego. Jego „życie prywatne” rozgrywało się w ramach wspólnoty zakonnej oraz sieci powiązań z dworem królewskim i magnaterią. Istotny jest fakt, że należał do szerokiego kręgu uczniów i następców Piotra Skargi, współtworząc styl wymowy kaznodziejskiej epoki Zygmunta III.
Znany był z tego, że utrzymywał bliskie relacje z wielkimi rodami związanymi z północną Wielkopolską. Wspomina się, że jednym z jego wychowanków był Władysław Czarnkowski herbu Nałęcz – dostojnik państwowy, poeta i fundator czarnkowskiej kolegiaty. Związek Bembusa z tym środowiskiem dobrze symbolizuje fakt, że w farze św. Marii Magdaleny w Czarnkowie w 1628 roku wygłosił słynną mowę pogrzebową nad zwłokami Adama Sędziwoja Czarnkowskiego, jednego z najznakomitszych przedstawicieli rodu. Jego słowa towarzyszyły później fundacji wspaniałej cynowej trumny i portretu trumiennego tego magnata, uznawanego dziś – jak podkreśla prof. Mariusz Karpowicz – za unikat polskiej sztuki sepulkralnej.
W ostatnich latach życia Bembus świadomie usuwał się z pierwszego planu. Stan zdrowia i wiek ograniczały jego aktywność, dlatego skupił się na pracy redakcyjnej, doradzaniu przełożonym oraz życiu modlitewnym. Dla współbraci pozostawał autorytetem, a dla historyków – jednym z najważniejszych głosów katolickiej elity intelektualnej pierwszej połowy XVII wieku.
Jak współcześnie bada się postać Mateusza Bembusa?
Obraz Bembusa, z jakim mamy do czynienia dziś, jest efektem pracy kilku pokoleń badaczy. Już w XVIII wieku wspominał go J. A. Preuschoff w dziele „Universitas Vilnensis”, a w XIX stuleciu jego działalność opisywali m.in. F. Siarczyński, J. Łukaszewicz, W. A. Maciejowski, S. Przyłęcki i K. Mecherzyński (w „Historii wymowy w Polsce”). W XX wieku jego bibliografię i twórczość syntetyzował Roman Pollak wraz ze współpracownikami w serii „Nowy Korbut”.
W XXI wieku postać Bembusa powraca w badaniach nad teatrem szkolnym jezuitów i kulturą baroku. Warto wspomnieć artykuł Grzegorza Raubo „Libertynizm potępiony – z barokowych dziejów jezuickiego teatru szkolnego w Poznaniu”, w którym tragedia „Antitemiusz” analizowana jest na tle całego zespołu utworów zgromadzonych w kodeksie „Tragediae sacrae” (Codex Uppsaliensis). Dziś jego druki i rękopisy są dostępne w zasobach cyfrowych, m.in. w serwisie Polona.pl, co ułatwia dalsze badania nad językiem, stylem i teologią królewskiego kaznodziei.
Mateusz Bembus łączył rolę uczonego jezuity, królewskiego kaznodziei i autora szkolnych dramatów – jego życie dobrze pokazuje, jak silnie w Rzeczypospolitej XVII wieku splatały się nauka, religia, polityka i kultura literacka.