Kiejstut Bereźnicki to jeden z najważniejszych polskich malarzy figuratywnych drugiej połowy XX wieku, od lat związany z Trójmiastem i Akademią Sztuk Pięknych w Gdańsku. Jego malarstwo łączy tradycję europejską, tenebryzm i osobistą pamięć w spójną, rozpoznawalną stylistykę. Warto poznać jego życiorys, etapy twórczości i najważniejsze dzieła, żeby lepiej odczytać sens tych gęstych, ciemnych obrazów. Zachęcam do lektury portretu artysty, który w 2026 roku wciąż uchodzi za żywą legendę polskiej sztuki.
Kim jest Kiejstut Bereźnicki?
Kiejstut Bereźnicki urodził się 21 grudnia 1935 roku w Poznaniu. Dorastał w czasie wojny i okupacji, co – jak sam wielokrotnie podkreśla – mocno naznaczyło jego wyobraźnię i wraca w obrazach jako motyw dzieciństwa, pamięci i śmierci. Po wojnie związał się z Orłowem i Wybrzeżem, a ostatecznie z Sopotem, gdzie z żoną, malarką Natalią Babicz‑Bereźnicką, stworzył dom‑pracownię będący jednocześnie prywatnym azylem i miejscem pracy.
Studiował malarstwo w ówczesnej PWSSP w Gdańsku, w pracowni Stanisława Teisseyre’a, dyplom uzyskał w 1958 roku. Dwa lata później – w 1960 – rozpoczął pracę pedagogiczną na uczelni i pozostał z nią związany przez blisko pół wieku. W latach 1981–1984 pełnił funkcję prorektora, w 1984 otrzymał tytuł profesora nadzwyczajnego, a w 1994 profesora zwyczajnego. Z czasem stał się jedną z najważniejszych postaci środowiska gdańskiej szkoły malarstwa, nauczycielem całych roczników artystów.
Jego biografia obejmuje też dziesiątki wystaw krajowych i zagranicznych, liczne nagrody i odznaczenia, w tym Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”. W 2025 ukończył 90 lat, a w 2026 roku pozostaje artystą aktywnym – powoli, ale konsekwentnie pracuje nad nowymi cyklami.
Jak przebiegała droga życiowa i akademicka Bereźnickiego?
Kariera Bereźnickiego od początku była mocno spleciona z gdańską uczelnią artystyczną. Po dyplomie u Stanisława Teisseyre’a (1958) zdecydował, że będzie żył z malarstwa, choć początki były trudne finansowo – wspomina sprzedaż pierwszych obrazów, a nawet rodzinnych porcelan, by utrzymać możliwość malowania. W 1960 roku jego mistrz zaproponował mu asystenturę – od tego momentu zaczęła się długa, 46‑letnia praca dydaktyczna w strukturach dzisiejszej ASP w Gdańsku.
Najpierw był asystentem w pracowni Teisseyre’a, później – po wyjeździe profesora do Poznania – pracował u Jacka Żuławskiego. Z czasem objął własną pracownię malarstwa dla studentów architektury wnętrz, a następnie malarstwa figuratywnego. Jako docent i później profesor prowadził zajęcia na styku malarstwa i rysunku, kształcąc kolejne pokolenia twórców. Wielu dzisiejszych pedagogów gdańskiej uczelni wymienia go jako swojego nauczyciela, a w radzie wydziału – jak sam mówi – widział przede wszystkim dawnych studentów.
Znaczący był też jego wkład organizacyjny: w 1981 roku został prorektorem, a funkcję tę pełnił do 1985. Brał udział w przebudowie programu studiów, prowadził plenery, ustawiały się do niego długie kolejki studentów z teczkami. Ważna była również działalność w środowisku – jeszcze jako student współtworzył poetycko‑plastyczną grupę przy piśmie „Kontrasty”, razem z Mieczysławem Czychowskim i Edwardem Stachurą.
Na emeryturę przeszedł w 2006 roku, ale więź z uczelnią pozostała żywa – wracał tam na wernisaże, uroczystości, odbiór odznaczeń. W 2025/2026 roku z okazji jubileuszu 90. urodzin gdańska ASP przygotowała specjalny benefis, podczas którego uhonorowano go m.in. Medalem Prezydenta Miasta Gdańska.
Dom‑pracownia w Sopocie
Istotnym elementem jego życiorysu jest dom w Sopocie – wąska działka o powierzchni 313 m², zabudowana w latach 1980–1984 według projektu Bartłomieja Zwiejskiego. Budowany w trudnych realiach PRL, z materiałów zdobywanych „z rozbiórek” i przy pomocy rodziny, stał się miejscem, gdzie życie prywatne i sztuka przenikają się na trzech kondygnacjach. Na parterze – jadalnia ze słynnym stołem, wyżej sypialnia, na poddaszu pracownia Natalii, w podziemiach – pracownia Kiejstuta.
Wnętrze wypełniają stare meble, pamiątki rodzinne, porcelana, pianino, a przede wszystkim – obrazy Bereźnickiego: rodzinny poliptyk, portret macierzyństwa, rozmaite martwe natury. Ten dom, z otwartą przestrzenią i centralnym stołem, jest też źródłem wielu motywów malarskich – stół wraca w obrazach jako scena spotkania, uczty, czasem symbol codziennego rytuału.
Jak rozwijała się twórczość Kiejstuta Bereźnickiego?
Malarstwo Bereźnickiego od początku pozostaje wierne figuracji, ale przechodzi kolejne etapy tematyczne i formalne. Krytycy piszą o nim jako o „neotradycjonaliście w obrębie neofiguracji” – artyście, który świadomie sięga do tradycji europejskiego malarstwa i przetwarza ją w nowym, osobistym języku. Oś stanowi tu gęsty, dramatyczny światłocień tenebryzmu, zderzony z syntetycznym, uproszczonym traktowaniem postaci.
Lata 60. to przede wszystkim martwe natury – Budował je z prostych naczyń, szkła, sztućców, kart, czaszek, klepsydr, tworząc kompozycje o wyraźnie wanitatywnym wydźwięku. W tym czasie wyraźnie widać wpływy francuskiego malarstwa modernistycznego: Cézanne’a, wczesnego Picassa, Braque’a. Kolorystyka jest chłodna, z przewagą błękitów i szarości, farba kładziona gęsto, fakturalnie.
W latach 70. pojawiają się sceny chrystologiczne i pasyjne: „Złożenia do grobu”, przedstawienia Męki Pańskiej, procesje. To nie są zamówienia kościelne, lecz raczej malarska rozmowa z tradycją sztuki religijnej – od hiszpańskich mistrzów po polskie malarstwo trumienne i portrety z Fajum. Artysta interesuje się przede wszystkim ludzkim cierpieniem, kondycją człowieka, a nie dosłownością okrucieństwa.
Lata 80. przynoszą cykl obrazów z chorągwiami, sceny procesji, martwe natury z motywem arma Christi – narzędzi męki Chrystusa. W latach 90. powstają z kolei „uczty” i „karnawały w czerniach” – wielofiguralne kompozycje, w których postaci ujęte są w teatralnych układach, ale rzadko wchodzą ze sobą w bezpośredni dialog. Zamiast tego powstaje napięcie między cichą, skupioną figurą a patrzącym.
Na tle tych wielkich cykli przez wszystkie dekady przewijają się martwe natury – od „horror vacui” wczesnych lat po coraz bardziej syntetyczne, wyciszone kompozycje. W nowszych obrazach paleta przesuwa się w stronę ugrów, czerni i głębokich czerwieni, warstwa malarska staje się coraz cieńsza, laserunkowa, a punktowe światło wydobywa twarze, dłonie, naczynia z mroku.
Jakie tematy wracają w jego obrazach?
Twórczość Bereźnickiego jest mocno zakorzeniona w biografii. W rozmowach często podkreśla, że „z tej materii życia człowiek się kształtuje” – wspomnienia dzieciństwa w Orłowie i Kocku, obrazy wojny, rodzinne opowieści, zwierzęta, domowe przedmioty – wszystko to z czasem przechodzi na płótna. Kilka motywów ma szczególnie ważne znaczenie:
- kobieta w czerni – babka Michalina, wdowa związana z półświeckim zakonem, która w czasie wojny uczyła go modlitw i zmarła w 1942 roku; powracający motyw żałoby i śmierci, często podpisywany imieniem bohaterki,
- chłopiec w wysokiej furażerce – autoportret z czasów wojny, zapis dziecka przeżywającego traumatyczne sceny (wywózka Żydów, egzekucje, wojenne „przedstawienia” na rynku małego miasta),
- koza, kot, biały szpic – zwierzęta z dzieciństwa, które pojawiają się w obrazach jako figury pamięci; koza z przydomowego gospodarstwa, psy z Orłowa, biały szpic sprzed wojny,
- stół – centrum życia rodzinnego w sopockim domu i jednocześnie stały motyw kompozycyjny w martwych naturach i scenach uczty,
- chorągwie, procesje, tłum – inspirowane zarówno polskimi rytuałami religijnymi, jak i hiszpańskimi procesjami, widzianymi podczas wyjazdów.
Ważny wątek stanowi też cykl „Studium z pamięci” związany z tematyką obozową i II wojny światowej, przekazany m.in. do Muzeum Stutthof. Tu powraca obraz dziecięcego świadka Zagłady – scena wywózki sąsiadów Żydów oglądana przez małe okienko nad wystawą sklepową, śmierć matki z niemowlęciem na oczach chłopca.
Jak wygląda język malarski Bereźnickiego?
Jego obrazy rozpoznaje się po kilku stałych cechach formalnych. Przede wszystkim jest to silnie zaznaczony światłocień – tenebryzm. Tło tonie w ciemności, a punktowe światło wydobywa z niej twarze, dłonie, naczynia, elementy rekwizytorni. Kolorystyka bywa ograniczona do jednej tonacji: chłodnej (błękity, stalowe szarości) w okresie wczesnym lub ciepłej (ugry, brązy, czernie, czerwienie) w późniejszym. To skupienie na jednej gamie barw sprzyja budowaniu nastroju skupienia i ciszy.
Postaci są stylizowane: wydłużone ciała, duże, migdałowe oczy, wąskie, ściśnięte usta zaznaczone cienką linią. Głowy ustawione są często frontalnie lub lekko w bok, spojrzenie bywa skierowane wprost do widza. Emocje nie ujawniają się w gwałtownych gestach, lecz w minimalnych przesunięciach, napięciu dłoni, nachyleniu szyi. Krytycy mówią, że „rozwiązania formalne dominują nad emocjami”, ale sam artysta podkreśla, że emocje są, tylko ukryte – „w środku”.
Kompozycje, zwłaszcza martwych natur, są rygorystycznie przemyślane – każdy kieliszek, talerz, nóż, sieć rybacka czy kość do gry ma przypisaną rolę. Wiele płócien nosi ślady fascynacji siedemnastowiecznymi Holendrami i malarstwem niderlandzkim: spokojny układ przedmiotów, równowaga planów, symbolika rzeczy codziennych, czasem nawiązanie do estetyki Willema Claesza Hedy. W warstwie technicznej można prześledzić przejście od gęstego impastu do cienkich, prześwitujących laserunków.
Malarstwo Kiejstuta Bereźnickiego łączy gęsty, dramatyczny światłocień z precyzyjną konstrukcją kompozycji, przez co zwykłe przedmioty i ciche postacie nabierają ciężaru symbolu.
Jakie są najważniejsze nagrody i odznaczenia artysty?
Od lat 60. Bereźnicki otrzymuje zarówno nagrody artystyczne, jak i wysokie odznaczenia państwowe. Już w 1962 roku przyznano mu Nagrodę im. Piotra Potworowskiego, co wzmocniło jego pozycję w młodym środowisku gdańskim. W 1969 roku odznaczono go Złotym Krzyżem Zasługi, a w 1985 Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. W kolejnych dekadach kilkukrotnie otrzymywał Nagrody Ministra Kultury i Sztuki (m.in. I stopnia w 1985 i 1991) oraz szereg wyróżnień regionalnych.
Szczególne miejsce w jego biografii zajmują medale za zasługi dla kultury. W 2008 roku uhonorowano go Srebrnym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”, a w 2015 – Złotym Medalem tego samego odznaczenia. Tym samym znalazł się w gronie artystów o wybitnym, wieloletnim wkładzie w kulturę narodową. W 2025 przy jubileuszu 90. urodzin dołączyły do tego Medale Miasta Gdańska, Gdyni i Sopotu, a także wyróżnienie marszałka województwa pomorskiego.
Obok odznaczeń państwowych pojawia się cały szereg nagród środowiskowych: „Order Stańczyka” miesięcznika „Litery”, Nagrody Gdańskiego Towarzystwa Przyjaciół Sztuki, „Sopocka Muza”, Nagroda im. Kazimierza Ostrowskiego. Istotna jest tu ciągłość – od pierwszych laurów w latach 60. po współczesne benefisy i medale – świadcząca o stałym uznaniu dla jego pracy malarskiej i pedagogicznej.
Jakie dzieła i cykle uchodzą za najważniejsze?
Twórczość Bereźnickiego obejmuje setki obrazów i rysunków, prezentowanych w muzeach i galeriach w Polsce oraz za granicą. Krytycy i instytucje najczęściej odwołują się do kilku grup dzieł: martwych natur, scen pasyjnych i chrystologicznych, karnawałów i procesji, a także portretów rodzinnych i wizerunków „kobiety w czerni”. Wśród nich są konkretne obrazy, które stały się punktami odniesienia w jego dorobku.
Martwa natura z pędzlami
Praca „Martwa natura z pędzlami” z 1996 roku (olej na płycie, 26 × 43,5 cm) dobrze pokazuje, jak artysta potrafi zbudować wyrafinowaną kompozycję z pozornie prostych elementów. Pędzle, naczynia, czasem fragment karteczki z tytułem i sygnaturą – wszystko to układa się w precyzyjnie zrównoważony układ. Światło wydobywa włosie pędzli i krawędzie naczyń z ciemnego tła, a ograniczona paleta nadaje obrazowi skupiony, niemal medytacyjny charakter.
Podobny sposób myślenia widać w innych martwych naturach, jak „Martwa natura z maskami” z początku lat 2000, „Posiłek Stanisława” (2000) czy „Czernie II”. W każdym przypadku chodzi o napięcie między codziennością (talerze, sztućce, kieliszki) a znakiem przemijania (przewrócony kielich, kości do gry, czaszki, klepsydry). Te obrazy są często porównywane do holenderskich martwych natur barokowych – zwłaszcza Willema Claesza Hedy – choć zawsze pozostają autorską wariacją na temat vanitas.
Sceny pasyjne i chrystologiczne
Cykl pasyjny Bereźnickiego nie jest szeroko reprodukowany, ale w środowisku uchodzi za rdzeń jego twórczości. Malarz wielokrotnie wraca do motywów Złożenia do grobu, Drogi Krzyżowej, procesji religijnych. Zaskakuje brak brutalności: sceny Męki Chrystusa są wyciszone, pełne spokoju, pozbawione epatowania cierpieniem. Blisko im do duchowego klimatu stacji Jerzego Nowosielskiego, choć Bereźnicki podkreśla swój ateistyczny dystans.
Te obrazy funkcjonują bardziej jako medytacja nad losem człowieka niż ilustracja dogmatu. Spotykają się w nich wpływy malarstwa hiszpańskiego (El Greco, Velázquez, Goya), holenderskiego, a także polskiej tradycji dziewiętnastowiecznej (Piotr Michałowski, Aleksander Gierymski). Silne światło wydobywa twarze z mroku, gesty są oszczędne, ale znaczące, postaci często zwrócone są w stronę widza, jakby wciągały go w osobistą relację.
Karnawały, uczty, procesje
Lata 80. i 90. przynoszą rozbudowane cykle „uczt” i „karnawałów w czerniach”, prezentowane m.in. na wystawie „Uczty, karnawały w czerniach, sceny i martwe natury pasyjne” w BWA w kilku polskich miastach. W dużych płótnach pojawiają się grupy postaci przy stołach, w pochodach, z chorągwiami. Mimo wielości figur między bohaterami rzadko dochodzi do interakcji – każdy jest raczej zanurzony w sobie, często odwrócony, zatopiony w milczeniu.
Oglądając te obrazy, trudno nie pomyśleć o hiszpańskich procesjach i świętach, które malarz zna z plenerów w Hiszpanii i wizyt w tamtejszych muzeach. Sam zresztą przyznaje, że „hiszpańskość” jego obrazów odczuwali kolekcjonerzy z Półwyspu Iberyjskiego, którzy już w latach 70. kupowali jego prace. Ale źródłem inspiracji są także polskie doświadczenia: procesje Bożego Ciała, karnawałowe zabawy, powojenne wesela i biesiady.
Portrety rodzinne i autoportrety
Osobne miejsce w dorobku Bereźnickiego zajmują portrety: rodzinny poliptyk w sopockim domu, portret macierzyństwa namalowany tuż po narodzinach syna, wizerunki babki Michaliny, żony, dzieci, przyjaciół. Szczególnym motywem jest wspomniany chłopiec w wysokiej furażerce – autoportret z czasów wojny. Pojawia się w wielu obrazach, czasem w centrum, czasem na marginesie kompozycji, jako dyskretny świadek.
Portretowa obecność Bereźnickiego pojawia się też w cudzym dziele: artysta został uwieczniony jako jeden z apostołów na „Ostatniej Wieczerzy” Macieja Świeszewskiego – monumentalnym obrazie, nad którym gdański malarz pracował przez wiele lat. To symboliczny znak jego miejsca w środowisku – mistrza, który staje się jedną z postaci w wielkim, zbiorowym obrazie.
Portrety rodzinne, postać babki Michaliny i chłopca w furażerce sprawiają, że malarstwo Bereźnickiego staje się wizualnym archiwum rodzinnej pamięci – zapisem dzieciństwa, wojny i powojennego życia nad morzem.
Gdzie można oglądać obrazy Kiejstuta Bereźnickiego?
Prace Bereźnickiego trafiły do najważniejszych kolekcji muzealnych w Polsce i za granicą. W kraju jego obrazy znajdują się m.in. w Muzeach Narodowych w Warszawie, Krakowie, Gdańsku, Poznaniu, Wrocławiu i Szczecinie, w Muzeum Śląskim w Katowicach, w muzeach okręgowych w Toruniu, Bydgoszczy, Olsztynie, Słupsku, Grudziądzu, a także w Narodowej Galerii Sztuki Zachęta w Warszawie i Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie.
Poza Polską jego dzieła weszły m.in. do zbiorów Musée National d’Art Moderne w Paryżu, Städtische Kunstgalerie w Bochum, muzeów w Bordeaux i Sofii, a także do placówek w Skopje i innych miastach Europy. Wiele obrazów znajduje się w kolekcjach prywatnych – w Brazylii, Francji, Niemczech, Szwajcarii, Szwecji.
Pierwsza indywidualna wystawa artysty odbyła się w 1964 roku w Galerii EL w Elblągu. Od tego czasu pokazywał prace na dziesiątkach wystaw indywidualnych – od BWA w Sopocie, Poznaniu, Łodzi i Warszawie, przez muzea w Gdańsku, Częstochowie, Katowicach, aż po polskie ośrodki kultury w Sofii, Brukseli, Lipsku, Berlinie, Wiedniu. Uczestniczył też w licznych przeglądach i festiwalach malarstwa współczesnego w Polsce i Europie.
Kolejne płótna pojawiają się na aukcjach sztuki – od kameralnych martwych natur, jak „Martwa natura z pędzlami”, po większe kompozycje, dyptyki (np. „Nokturn – część prawa”), rysunki („Zuzanna, starcy i lustro”). Rynek docenia ich konsekwencję stylistyczną i jakość warsztatową, a stabilna obecność w muzeach i katalogach wystaw umacnia pozycję Bereźnickiego jako klasyka polskiej sztuki figuratywnej drugiej połowy XX wieku.
FAQ – najczęściej zadawane pytania
Kim jest Kiejstut Bereźnicki i skąd pochodzi?
To wybitny polski malarz figuratywny urodzony 21 grudnia 1935 roku w Poznaniu, od lat związany z Trójmiastem i gdańską Akademią Sztuk Pięknych.
Jakie znaczenie miała dla niego Akademia Sztuk Pięknych w Gdańsku?
Związał z nią niemal całe życie zawodowe: studiował, przez 46 lat prowadził zajęcia i pełnił funkcje kierownicze, m.in. prorektora i profesora.
Jakie motywy najczęściej pojawiają się w jego obrazach?
Często wraca do wspomnień z dzieciństwa: postaci jak kobieta w czerni czy chłopiec w furażerce, zwierzęta, stół rodzinny, procesje i motywy obozowe.
Jak opisać jego styl malarski i charakterystyczne cechy?
Charakteryzuje go silny światłocień (tenebryzm), ograniczona paleta kolorystyczna oraz stylizowane postaci z wydłużonymi formami i zamkniętymi emocjami.
W jakich etapach rozwijała się jego twórczość?
Przechodził od martwych natur lat 60., przez sceny pasyjne i procesje w latach 70.–80., po wielofiguralne uczty i karnawały w czerniach w latach 90., z ciągłym powrotem motywu martwych natur.
Jaką rolę pełni sopocki dom‑pracownia w jego życiu i malarstwie?
Dom w Sopocie był jednocześnie prywatnym azylem i miejscem pracy, a jego centralny stół i przedmioty stanowią stałe inspiracje i motywy obrazów.
Jakie nagrody i odznaczenia otrzymał Bereźnicki?
Otrzymał m.in. Nagrodę im. Piotra Potworowskiego, Złoty Krzyż Zasługi, Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski oraz medale Gloria Artis w różnych stopniach.
Gdzie można zobaczyć jego prace?
Jego obrazy znajdują się w czołowych polskich muzeach, w kolekcjach zagranicznych (m.in. Paryż, Bochum, Bordeaux) oraz w licznych zbiorach prywatnych i na aukcjach.