Hipolit Cegielski był polskim filologiem, nauczycielem i przemysłowcem, który zbudował nowoczesną fabrykę maszyn rolniczych i stał się jednym z ojców pracy organicznej w Wielkopolsce. Łączył karierę naukowca, przedsiębiorcy i działacza społecznego, wpływając równocześnie na kulturę, gospodarkę i świadomość narodową Polaków pod zaborem pruskim. Jeśli chcesz poznać jego drogę od skromnego ucznia z Ławek do symbolu polskiego przemysłu i dowiedzieć się, jak pamięta się go dziś, przeczytaj tę opowieść.
Kim był Hipolit Cegielski?
6 stycznia 1813 w miejscowości Ławki pod Trzemesznem urodził się Gaspar Józef Hipolit Cegielski – syn zubożałego szlachcica Michała i Józefy z Palkowskich. W dorosłym życiu stał się filologiem klasycznym, doktorem filozofii po studiach na Uniwersytecie Berlińskim, cenionym nauczycielem w Gimnazjum św. Marii Magdaleny w Poznaniu, a później przemysłowcem, wydawcą, dziennikarzem i politykiem.
Jego biografia często dzielona jest na dwa etapy: pierwszy, naukowy i pedagogiczny, trwający do 1846 roku, oraz drugi – kupiecko‑przemysłowy, związany z budową zakładu maszynowego w Poznaniu. W obu okresach łączył pracowitość z wyczuciem spraw publicznych, angażując się w szkolnictwo, prasę, stowarzyszenia naukowe i gospodarcze.
Podstawą materialną narodu jest ziemia, przemysł i handel. Kto ziemię, przemysł i handel oddaje w ręce cudzoziemców, ten sprzedaje narodowość swoją, ten zdradza swój naród…
30 listopada 1868 zmarł w Poznaniu w wieku zaledwie 55 lat. Już współcześni widzieli w nim jednego z przywódców polskiego społeczeństwa w zaborze pruskim, a jego pogrzeb na cmentarzu św. Marcina stał się wielką manifestacją patriotyczną.
Jak wyglądała młodość i kariera naukowa?
Dzieciństwo Cegielskiego upłynęło w realiach finansowego upadku rodzinnego majątku i szybkiej śmierci matki. To wymusiło na nim samodzielność, która wróci później, gdy będzie ryzykował utratę bezpiecznej posady w imię zasad. Już jako nastolatek trafił do Gimnazjum w Trzemesznie, a następnie do renomowanego Gimnazjum św. Marii Magdaleny w Poznaniu.
Dzieciństwo i edukacja
W poznańskim gimnazjum uchodził za prymusa. Uczył się łaciny, greki, języka polskiego i niemieckiego, ale też matematyki, co otwierało drogę do dalszych studiów. Utrzymywał się z korepetycji, m.in. u Suchorzewskich oraz w domu pruskiego generała Karla von Grolmana, którego syna uczył polskiego – to pokazuje poziom zaufania, jakim go darzono.
Egzamin maturalny zdał celująco w 1835 roku, a jako najlepszy absolwent wygłosił po łacinie mowę „De studii philologici praestantia” o wyższości nauk filologicznych. Stypendium rządowe umożliwiło mu wyjazd do Berlina, co w realiach Wielkiego Księstwa Poznańskiego było przepustką do elitarnej kariery.
Studia w Berlinie i doktor filozofii
Na Uniwersytecie Berlińskim wybrał wydział filozofii, specjalizując się w filologii klasycznej. Studiował intensywnie, a jednocześnie pracował, by się utrzymać – to doprowadziło do choroby, z której wyszedł dzięki wsparciu zaprzyjaźnionych rodzin Mottych i Suchorzewskich.
Stopień doktora zdobył na podstawie rozprawy „De negatione” poświęconej filozoficznej analizie przeczenia w języku. W 1840 roku zdał rozległy egzamin państwowy dla nauczycieli gimnazjalnych, co otworzyło mu drogę do pracy w ukochanym Gimnazjum św. Marii Magdaleny.
Nauczyciel i uczony
Po powrocie do Poznania rozpoczął roczny okres próbny jako nauczyciel łaciny, greki, języka polskiego, historii i geografii. Gdy otrzymał etat, zarabiał 400 talarów rocznie, był wychowawcą klasy i prowadził zajęcia także z języka niemieckiego. Przełożeni oceniali go jako obowiązkowego, punktualnego i umiejącego utrzymać dyscyplinę bez brutalności.
Równolegle intensywnie publikował. Do najważniejszych prac dydaktyczno‑naukowych należą:
- artykuł „O powstaniu mowy i szczególnych języków” (1841),
- rozprawa „O słowie polskim i koniugacjach jego” (1842),
- podręcznik „Gramatyka języka greckiego” (1843),
- „Nauka poezji” (1845) – łącząca teorię z obszernymi wypisami z literatury polskiej.
Zwłaszcza „Nauka poezji” stała się książką domową wielu polskich rodzin w różnych zaborach. Z jednej strony służyła edukacji, z drugiej – podtrzymywała ducha narodowego przez kontakt z literaturą, m.in. z utworami Mickiewicza.
Jak z nauczyciela stał się przemysłowcem?
Przełom nastąpił w 1846 roku. Po wybuchu powstania krakowskiego i rabacji galicyjskiej władze pruskie rozpoczęły szerokie represje wobec Polaków. W poznańskim gimnazjum nakazano nauczycielom przeszukiwać mieszkania uczniów podejrzanych o konspirację. Cegielski odmówił, powołując się na godność pedagoga i Polaka, za co został najpierw zawieszony, a potem zwolniony.
Bez posady, z żoną Walentyną i trójką dzieci na utrzymaniu, musiał znaleźć nowe źródło dochodu. Wybór padł na handel artykułami żelaznymi, w którym w Poznaniu dominowali kupcy żydowscy i niemieccy. Czy doktor filozofii mógł odnieść sukces w tak obcej sobie branży?
Sklep z wyrobami żelaznymi i Handel Żelaza
Zanim otworzył własny interes, wyjechał na praktykę do Berlina, do znanej firmy Jakoba Ravenego. Tam od podstaw poznawał realia handlu żelazem. Po powrocie wynajął lokal w Bazarze Poznańskim i 30 września 1846 roku otworzył sklep z artykułami metalowymi, znany jako „Handel Żelaza”.
Początkowo sprzedawał gwoździe i kłódki, potem narzędzia rolnicze, a w końcu bardziej złożone maszyny, takie jak siewniki czy sieczkarnie. Wprowadził dostawę do klienta za niewielką opłatą i sprzedaż komisową, co przyciągnęło wielkopolskich ziemian – m.in. Augusta Sułkowskiego z Rydzyny, Dezyderego Chłapowskiego z Turwi czy Wincentego Turnę z Objezierza.
Fabryka przy ul. Koziej
Około 1850 roku kupiec uruchomił warsztat naprawczy narzędzi rolniczych przy dzisiejszej ul. Woźnej (w źródłach pojawia się też ul. Butelska). Gdy zleceń przybywało, zaczął samodzielnie wytwarzać pługi, brony i wozy. To już był krok od przemysłu. Za 2650 talarów nabył warsztat mechaniczny z parcelą przy ul. Koziej w Poznaniu.
Tak powstała fabryka narzędzi i maszyn rolniczych przy ul. Koziej, zatrudniająca 70–80 robotników i wyposażona w 10‑konną maszynę parową. Zakład produkował ponad sto typów narzędzi, m.in. różne rodzaje pługów (polskie, angielskie, niemieckie, szkockie, a także własny pług przegonowy bez kół), zgłębiacze, spulchniacze, żniwiarki, młockarnie, sieczkarnie i młynki do czyszczenia zboża.
Rozbudowa przy ul. Strzeleckiej i eksport
Gdy władze miejskie zablokowały dalszą rozbudowę zakładu na Koziej, przedsiębiorca kupił dużą parcelę przy ul. Strzeleckiej, w rejonie ówczesnej Bramy Dębińskiej. W 1859 roku stanęła tam nowoczesna odlewnia, kotłownia i hale dla kowali, ślusarzy, stolarzy oraz warsztaty montażowe. Produkowano nowoczesne siewniki wielorzędowe, ulepszone kosiarki i młockarnie, a także młockarnie poruszane parą.
Maszyny trafiały nie tylko do Wielkiego Księstwa Poznańskiego, ale też na Śląsk, do Prus Zachodnich, Galicji, Królestwa Polskiego, a nawet do Petersburga i Moskwy. Wyroby zdobywały wyróżnienia na wystawach w Londynie, Królewcu, Petersburgu i Wiedniu, a zatrudnienie wzrosło z 160 pracowników w 1859 roku do 260 w 1861.
| Rok | Etap rozwoju zakładu | Lokalizacja |
| 1846 | Otwarcie sklepu z wyrobami żelaznymi | Bazar Poznański |
| 1850 | Warsztat naprawczy narzędzi rolniczych | rejon ul. Woźnej/Butelskiej |
| 1855 | Mała fabryka narzędzi i maszyn rolniczych | ul. Kozia w Poznaniu |
| 1859 | Nowa fabryka z odlewnią i kotłownią | ul. Strzelecka w Poznaniu |
Aby uporządkować ofertę i ułatwić klientom wybór, w 1858 roku wydał bogato ilustrowany katalog „Narzędzia i machiny uznawane za najpraktyczniejsze”. To jedno z pierwszych tak nowoczesnych wydawnictw technicznych na ziemiach polskich, a zarazem ważny krok w tworzeniu polskiego słownictwa technicznego – zamiast zapożyczeń z niemieckiego pojawiły się rodzime nazwy maszyn.
Na czym polegała działalność społeczna i prasowa?
Czy biografia Cegielskiego to tylko historia fabryki? Zdecydowanie nie. Równolegle do rozwoju przedsiębiorstwa angażował się w stowarzyszenia naukowe, organizacje gospodarcze i prasę, umacniając polską obecność w przestrzeni publicznej Wielkopolski.
Towarzystwa i stypendia
Jeszcze jako nauczyciel związał się z Karolem Marcinkowskim i Towarzystwem Naukowej Pomocy dla Młodzieży Wielkiego Księstwa Poznańskiego. Po śmierci założyciela przejął w nim, od 1850 do 1868 roku, funkcję wiceprezesa. Dzięki jego pracy instytucja stała się największą organizacją stypendialną w zaborze pruskim, finansując przede wszystkim wykształcenie praktyczne młodzieży polskiej.
Uczestniczył też w tworzeniu sieci polskich organizacji gospodarczych: współtworzył i prowadził Towarzystwo Przemysłowe, stanął na czele Centralnego Towarzystwa Gospodarczego, działał w Poznańskim Towarzystwie Przyjaciół Nauk, Towarzystwie Rzemieślniczym, Banku Przemysłowców oraz różnych towarzystwach pożyczkowych. Wszystkie te instytucje łączyła idea solidarności narodowej i gospodarczej wobec germanizacyjnej polityki władz pruskich.
Prasa narodowo‑liberalna
W 1848 roku w atmosferze Wiosny Ludów w Poznaniu ukazała się „Gazeta Polska” – pierwszy tamtejszy polski dziennik o nowoczesnym charakterze, założony i redagowany przez Cegielskiego. Pismo miało profil narodowo‑liberalny: broniło interesów Polaków, a równocześnie akcentowało znaczenie rozwoju gospodarczego, edukacji i praw obywatelskich.
Po wprowadzeniu restrykcyjnych zarządzeń prasowych przez władze pruskie „Gazeta Polska” została zamknięta, ale działalność dziennikarska trwała dalej. Cegielski współtworzył „Gońca Polskiego”, a od 1859 roku był wydawcą „Dziennika Poznańskiego”, który na długie lata stał się jednym z najważniejszych tytułów w regionie.
„Gazeta Polska” i „Dziennik Poznański” łączyły obronę narodowości z wiarą, że systematyczna praca gospodarcza i oświatowa może wzmocnić naród równie mocno jak oręż.
Polityka i idea pracy organicznej
Bezpośrednie zaangażowanie polityczne Cegielskiego było stosunkowo krótkie – w 1849 roku zasiadał w pruskim Zgromadzeniu Narodowym, a później uczestniczył głównie w polskich komitetach wyborczych. Więcej uwagi poświęcał publicystyce politycznej, m.in. w broszurze „Sprawa polska przed Trybunałem Kongresu Europejskiego” wydanej w 1864 roku w Brukseli.
Największe znaczenie miała jednak promowana przez niego koncepcja praca organiczna. Polegała na konsekwentnym wzmacnianiu narodu przez rozwój przemysłu, handlu, szkolnictwa i stowarzyszeń, przy jednoczesnej obronie polskiego stanu posiadania przed germanizacją. Jego własna fabryka była w tym modelu zarówno przedsiębiorstwem, jak i „azylem pracy” dla polskiej młodzieży, co zauważał nawet niechętny Polakom dyrektor poznańskiej policji Edmund Baerensprung.
Ciekawostki i pamięć o Cegielskim
Za wielką aktywnością publiczną kryło się życie rodzinne. Cegielski w 1841 roku poślubił Walentynę Motty, z którą miał troje dzieci: Stefana, Karolinę i Zofię. Szwagier, Marceli Motty, opisywał go jako człowieka niezwykle pracowitego, stale obecnego „po uszy” w fabryce, ale zarazem ciepłego domownika, dbającego o wykształcenie najbliższych.
Zdrowie miał słabe praktycznie przez całe życie. Zmagał się z bólami nerwowymi, problemami żołądkowymi i częstymi przeziębieniami. Ostatnie z nich, złapane podczas prac nad gazomierzem w listopadzie 1868 roku, przerodziło się w zapalenie płuc, które doprowadziło do śmierci. Opiekę nad majątkiem i nieletnimi dziećmi powierzył przyjacielowi Władysławowi Bentkowskiemu.
Jak jest upamiętniany?
Założona przez niego fabryka przetrwała rozbiory, obie wojny światowe i zmiany ustrojowe. Po 1945 roku działała jako Zakłady Przemysłu Metalowego im. Józefa Stalina w Poznaniu, a później jako Zakłady Cegielskiego, produkując m.in. lokomotywy i wagony. W kolejnych dekadach powstały spółki nawiązujące do tej tradycji, takie jak H. Cegielski – Fabryka Pojazdów Maszynowych.
Pamięć o nim utrwalają także liczne formy upamiętnień: znaczek Poczty Polskiej z 1988 roku, obelisk na Cmentarzu Zasłużonych Wielkopolan, Towarzystwo im. Hipolita Cegielskiego, uchwały Sejmu RP i Sejmiku Województwa Wielkopolskiego ogłaszające rok 2013 Rokiem Cegielskiego, a także kolekcjonerskie monety Narodowego Banku Polskiego wybite z okazji dwusetnej rocznicy jego urodzin.
Jego postać pojawia się też w kulturze – w serialu „Najdłuższa wojna nowoczesnej Europy” z przełomu lat 70. i 80. XX wieku zagrał go Andrzej Seweryn, przypominając szerokiej publiczności sylwetkę człowieka, który łączył humanistyczne wykształcenie z budową nowoczesnego przemysłu.