Strona główna  /  Społeczeństwo  /  Krzysztof Grabaż Grabowski – kim jest, życie prywatne, twórczość

Stary mikrofon i gitara w ciepłym świetle, tworzące kameralny, twórczy nastrój muzyczny związany z Krzysztofem Grabażem

Krzysztof Grabaż Grabowski – kim jest, życie prywatne, twórczość

Społeczeństwo

Krzysztof „Grabaż” Grabowski to jeden z najważniejszych autorów tekstów i wokalistów polskiego rocka, od lat kojarzony z zespołami Pidżama Porno i Strachy na Lachy. Z wykształcenia jest historykiem, z wyboru – poetą, muzykiem i uważnym komentatorem polskiej rzeczywistości. O swoim życiu prywatnym mówi niewiele, za to szczerze opowiada o depresji, polityce i tym, jak muzyka uratowała mu życie. Jeśli chcesz poznać jego drogę od Jarocina po Paszport „Polityki”, przeczytaj dalej.

Kim jest Krzysztof „Grabaż” Grabowski?

13 marca 1965 roku w Poznaniu urodził się chłopak, który kilkadziesiąt lat później stanie się ikoną polskiego punkrocka. Dzieciństwo i młodość spędził w Pile – to miasto wraca w jego piosenkach, choćby w utworze „Piła tango”, gdzie miesza lokalne realia z ironią i nostalgią. Chodził do I Liceum Ogólnokształcącego im. Marii Skłodowskiej‑Curie w Pile, a potem wybrał studia historyczne na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Wykształcenie historyczne mocno widać w jego tekstach – pełno tam odniesień do rewolucji, PRL‑u czy przemian ustrojowych. Na jego polityczne spojrzenie wpłynęła muzyka londyńskiego zespołu The Clash oraz działalność Jacka Kuronia, z którym łączył go lewicowy, prospołeczny sposób myślenia. Kluczowym momentem był rok 1982, gdy na Festiwalu w Jarocinie po raz pierwszy zetknął się na żywo z muzyką punkrockową. Na scenie zadebiutował w 1984 roku z kapelą Ręce do Góry, a niedługo później zaczął budować własną legendę.

Znakiem rozpoznawczym wokalisty stał się szapoklak – wysoki cylinder, w którym śpiewał na koncertach Pidżamy Porno. Ten teatralny element stroju dobrze oddaje jego styl sceniczny: mieszankę punkowej energii i literackiego dystansu do samego siebie.

Jak rozwijała się kariera muzyczna?

Kariera muzyczna artysty to w dużej mierze historia polskiego punkrocka po 1987 roku. Od pierwszych występów z Ręce do Góry, przez narodziny Pidżamy Porno, aż po powstanie zespołu Strachy na Lachy – każda z tych formacji otwierała mu inną drogę wyrazu. Równolegle pojawiały się projekty poboczne, takie jak Lavina Cox, a także praca w radiu i udział w dużych festiwalach, m.in. Pol’and’Rock u Jurka Owsiaka.

Dla lepszego porównania najważniejszych zespołów, z którymi jest kojarzony, warto spojrzeć na krótkie zestawienie:

Zespół Rok powstania Przykładowy album
Ręce do Góry lata 80. materiał koncertowy jarocińskiego punku
Pidżama Porno 1987 „Ulice jak stygmaty”, „Sprzedawca Jutra”
Strachy na Lachy 2001 „Strachy na Lachy”, „Piła tango”

Pidżama Porno

Pod koniec 1987 roku wokalista założył razem z gitarzystą Andrzejem „Kozakiem” Kozakiewiczem zespół, który szybko wyrósł na czołową kapelę polskiego punkrocka. Debiutancka kaseta „Ulice jak stygmaty” (1989) rozeszła się pocztą pantoflową, a kolejne wydawnictwa ugruntowały pozycję grupy. Z czasem dyskografia urosła do siedmiu albumów studyjnych, a takie piosenki jak „Ulice jak stygmaty”, „Nikt tak pięknie nie mówił, że się boi miłości” czy „Styropian” stały się pokoleniowymi hymnami.

Zespół wielokrotnie zawieszał i wznawiał działalność, ale za każdym razem publiczność wracała na koncerty. Pidżama organizuje urodzinowe trasy, na które zaprasza zaprzyjaźnionych muzyków, a jej utwory pojawiają się zarówno na małych klubowych scenach, jak i podczas masowych imprez plenerowych. Album „Sprzedawca jutra” przyniósł nową porcję politycznie naładowanych tekstów – z singlami „Hokejowy zamek” i mrocznym „Pomocy”.

Strachy na Lachy

W 2001 roku wokalista i ten sam gitarzysta, Kozakiewicz, powołali do życia Strachy na Lachy. Początkowo był to jednorazowy projekt na festiwal literacki Port Legnica – grupa wystąpiła wtedy pod żartobliwą nazwą „Grabaż i Ktoś Tam Jeszcze”. Na scenie okazało się, że „ktoś” to koledzy z Pidżamy, a publiczność przyjęła nowy repertuar z ogromnym entuzjazmem.

Debiutancka płyta „Strachy na Lachy” ukazała się w 2003 roku w wytwórni SP Records, a pewien czas później nastąpił przełom dzięki albumowi „Piła tango”. Właśnie za tę płytę artysta został w 2005 roku nominowany do Paszportów „Polityki” w kategorii estrada. Teksty Strachów są bardziej zróżnicowane stylistycznie – od punkowego zacięcia, przez folk i ska, po melancholijne ballady – ale zawsze z wyraźnym literackim piętnem autora.

Scena, festiwale i radio

Artysta od lat funkcjonuje nie tylko na scenie klubowej, ale też na największych polskich festiwalach. Wspominał choćby koncert u Jurka Owsiaka na Pol’and’Rock Festival w Kostrzynie, gdzie razem z zespołem zagrał dla kilkuset tysięcy ludzi. Ten występ – jak opowiadał – wiązał się z potężną tremą, która przerodziła się w euforię, gdy tłum zaczął śpiewać razem z zespołem.

Równolegle przez wiele lat pracował w mediach. Zaczynał w poznańskim radiu „S”, później prowadził autorską, wieczorną audycję w stacji Roxy FM, gdzie prezentował swoją ulubioną muzykę i komentował rzeczywistość. Jego piosenki długo gościły też na antenie Trójki – tam trafiały m.in. „Hokejowy zamek” i „Pomocy” – mimo że w Telewizji Polskiej pojawia się bardzo rzadko.

Jak wygląda twórczość literacka?

Teksty piosenek wokalisty od początku funkcjonowały również jako samodzielna poezja. W 1994 roku ukazał się tomik „Welwetowe swetry”, zawierający 46 utworów z lat 1983–1993, napisanych dla Pidżamy Porno, Rąk do Góry i Laviny Cox. Książkę wydało wydawnictwo Lampa i Iskra Boża we współpracy z fanzinem Pasażer, a identyfikatorem wydania był numer ISBN 83-901125-4-X.

Trzy lata później pojawiło się wznowienie z rozszerzoną zawartością – tym razem znalazły się tam 63 teksty z lat 1983–1996 i pięć cudzych wierszy wykorzystanych w piosenkach, oznaczone numerem ISBN 83-86735-21-X. W wielu przypadkach obok słów znajdowały się chwyty na gitarę, co ułatwiało fanom granie tych utworów w domowych warunkach.

Tomiki poezji

15 maja 2008 roku nakładem Lampy i Iskry Bożej, prowadzonej m.in. przez Pawła Dunina‑Wąsowicza, ukazała się kolejna książka – „Wiersze” (ISBN 978-83-89603-58-6). To już nie prosty zbiór tekstów piosenek, lecz starannie przeredagowany zestaw, w którym autor zrezygnował z refrenów i typowo „piosenkowej” struktury. Dzięki temu te same słowa zaczęły działać jak klasyczna poezja – bardziej kondensowana, skupiona na obrazie niż na rytmie koncertu.

W 2013 roku w wydawnictwie Biuro Literackie ukazał się tom „Na skrzyżowaniu słów” (ISBN 978-83-63129-34-7), przygotowany przez badacza jego twórczości, Krzysztofa Gajdę. To wybór wierszy, w którym mocno widać motywy miejskie („Poznańskie dziewczęta”, „Browarne bulwary”), społeczne („Między czarnym i czerwonym”, „Chłopcy idą na wojnę”) oraz intymne („Gdy zostajesz u mnie na noc”, „Grudniowy blues o Bukareszcie”).

Autobiografia i książki o artyście

W październiku 2010 roku wydawnictwo In Rock wypuściło na rynek książkę „Gościu Auto‑Bio‑Grabaż” (ISBN 978-83-60157-55-8). To rozbudowany wywiad‑rzeka, który z wokalistą przeprowadził wspomniany już Krzysztof Gajda – wcześniej autor biografii Jacka Kaczmarskiego. Książka pokazuje kulisy powstawania zespołów, realia PRL‑owskich i transformacyjnych scen muzycznych oraz osobiste wybory artysty.

Istnieją też publikacje interpretujące jego twórczość, jak „Piosenki na papierze, czyli o słowach w piosenkach Grabaża”. Tam analizowane są pojedyncze utwory – od „Ulic jak stygmatów” po „Film o końcu świata” – z perspektywy literaturoznawczej, co potwierdza, że jego teksty żyją nie tylko na koncertach, ale też w świecie literatury.

Jakie ma poglądy i zaangażowanie społeczne?

Muzyk zawsze był obecny w debacie publicznej – czy to przez wywiady, czy przez teksty piosenek. Wpływ The Clash i Jacka Kuronia przełożył się na wyraziste poglądy lewicowe, mocno nastawione na prawa mniejszości, wolność artystyczną i sprzeciw wobec nacjonalizmu. W 2006 roku wsparł kampanię „Muzyka Przeciwko Rasizmowi” organizowaną przez Stowarzyszenie „Nigdy Więcej”, wpisując się w nurt antyrasistowskiego aktywizmu na scenie rockowej.

Artysta ostro krytykował część decyzji władz – mówił publicznie, że minister Piotr Gliński to „najgorszy minister kultury w historii kraju”, bo „walczy z kulturą, zamiast ją wspierać”. Jednocześnie podkreślał, jak ważny jest Nobel dla Olgi Tokarczuk czy Oscar dla filmu „Ida”, porównując rangę tych wydarzeń – przy zachowaniu proporcji – do wyboru polskiego papieża.

„Nie można walczyć z kulturą i być ministrem kultury” – w tym jednym zdaniu zawarł całą swoją ocenę polityki kulturalnej obozu władzy.

Polityka w piosenkach

Na płycie „Sprzedawca jutra” spora część utworów dotyka polityki bezpośrednio. Padają tam mocne sformułowania o „żulach i hołocie”, które są odpowiedzią na lata wyzywania opozycyjnie nastawionych środowisk od zdrajców czy „gorszego sortu”. Wokalista otwarcie przyznaje, że to jego „rewanżyzm”, ale zarazem forma obrony przed językiem pogardy.

W tekstach często opisuje mechanizmy „zarządzania konfliktem” przez Druga stronę politycznego sporu: budowanie wrogości wobec takich grup jak uchodźcy, społeczność LGBT, artyści czy rozpoznawalne autorytety. W jednym z wywiadów porównuje to do rzucania „surowego mięsa na żer” – każdorazowe wskazanie kolejnego wroga ma cementować poparcie, ale niszczy społeczną tkankę.

Demokracja, prawo i tolerancja

W jego wypowiedziach powtarza się przywiązanie do demokracji wypracowanej po 1989 roku. Wokalista twierdzi, że wiele osób jest dziś gotowych „dać się pokroić” za ten system, a spory toczą się o to, czy państwo będzie przestrzegało rządów prawa. Krytycznie mówi o przepisach dotyczących abonamentu radiowo‑telewizyjnego, które pozwalają komornikowi zająć konto bez wyroku sądu za nieopłacone należności.

Jednocześnie mocno reaguje na przemoc fizyczną wobec cudzoziemców czy osób postrzeganych jako „inne”. Z jednej strony cieszy go, że policja prowadzi śledztwa i doprowadza do skazań sprawców, z drugiej – sam fakt „egzekucji” na ulicy uważa za coś absolutnie nieakceptowalnego. Zgoda i pojednanie – jak mówi – są możliwe dopiero wtedy, gdy druga strona zacznie szanować cudze życiorysy i prawo do innej drogi.

Co wiemy o życiu prywatnym i stanie zdrowia?

O rodzinie artysta mówi bardzo niewiele – konsekwentnie oddziela scenę i media od spraw domowych. Wiadomo, że silnie związany jest z Piłą i Poznaniem, co widać w licznych nawiązaniach do konkretnych ulic, osiedli i miejsc w tekstach. To raczej prywatne topografie niż opowieści o najbliższych.

Zupełnie inaczej podchodzi do tematu zdrowia psychicznego. W wywiadach opowiedział otwarcie, że mierzył się z depresją, a piosenka „Pomocy” w pierwszej zwrotce opisuje jego własne doświadczenia. Mówi o „stabilizatorach”, czyli lekach przepisanych przez psychiatrę, dzięki którym udało mu się wrócić do funkcjonowania i pracy twórczej.

Depresja i zdrowie psychiczne

Wokalista nie romantyzuje choroby – opisuje ją jako ciężar, który „siedzi w niewidocznym plecaku” i może się odezwać w każdej chwili. Podkreśla, że nie wstydzi się korzystać z pomocy lekarza, traktując wizytę u psychiatry tak samo normalnie jak spotkanie z dentystą przy bólu zęba. Wspomina też, że depresja dotyka całej rodziny, choć celowo nie wchodzi w szczegóły życia bliskich.

Porównanie jest proste: gdy boli ząb, idziesz do dentysty – gdy boli psychika, idziesz do psychiatry, bo to też lekarz.

Taka postawa ma spore znaczenie dla fanów, którzy często po raz pierwszy słyszą od swojego idola, że tabletki i konsultacja psychiatryczna nie są powodem do wstydu. Jednocześnie w tekstach – zwłaszcza tych nowszych – widać mieszankę przygnębienia i ironii, którą można odczytywać jako sposób na oswojenie choroby.

Muzyczne inspiracje

Lista płyt, do których artysta regularnie wraca, układa się w mapę jego estetycznych wyborów. Są tam cztery albumy The Beatles – „Revolver”, „Sgt. Pepper’s Lonely Hearts Club Band”, „The Beatles” i „Abbey Road” – które poznawał dzięki radiowym audycjom Jerzego Janiszewskiego z Radia Lublin. Szczególną sympatią darzy też „Rubber Soul” oraz wcześniejsze „A Hard Day’s Night” i „Help!”.

Drugi biegun to zespół The Clash z krążkami „The Clash”, „London Calling” i „Combat Rock”, łączący punkową energię z politycznym przekazem. Dalej pojawia się Manu Chao z albumem „Clandestino”, Joy Division i „Closer”, R.E.M. z „Automatic For The People” (z utworem „Drive”), The Velvet Underground and Nico, Rage Against The Machine z debiutancką płytą, Buena Vista Social Club, The Smiths z „The Queen Is Dead” oraz Pearl Jam z albumem „Ten”.

Wokalista często powtarza, że od muzyki oczekuje dwóch rzeczy: emocji tak silnych, że „chodzą ciarki po plecach”, oraz energii, która „wali w twarz”. Ten zestaw inspiracji – od kubańskich rytmów po post‑punk i grunge – tłumaczy, skąd w jego własnych utworach tyle mieszaniny buntu, melancholii i tanecznego pulsu.

Do tego dochodzą doświadczenia z pracy radiowej (m.in. w „Tylko Rocku” i w autorskiej wieczornej audycji w Roxy FM), dzięki którym artysta miał stały kontakt z nową muzyką i mógł na bieżąco konfrontować swoje pomysły z tym, co nagrywali inni.

Redakcja wielkopolska-region.pl

pasją piszemy o Wielkopolsce, przybliżając jej społeczne, biznesowe i kulturalne oblicze. Dzielimy się wiedzą o lokalnych atrakcjach, motoryzacyjnych trendach i stylu życia mieszkańców regionu.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?