Strona główna  /  Turystyka  /  Makabryczne znalezisko w zamku Czocha – fakty i mity

Kobieta z latarnią eksploruje mroczne, kamienne wnętrze zamku Czocha w półmroku, odkrywając tajemnicze zakamarki budowli.

Makabryczne znalezisko w zamku Czocha – fakty i mity

Turystyka

Na strychu zamku Czocha odkryto skrytkę zawierającą nie tylko książki i mundury, ale przede wszystkim turbinę od silnika rakietowego Waltera, co czyni to znalezisko wyjątkowym w skali kraju. Prócz tego w obiekcie wciąż identyfikowane są nieznane przejścia i anomalie architektoniczne, które sugerują istnienie rozległych, niedostępnych podziemi. Więcej o faktach i mitach przeczytasz w naszym artykule.

Technologia przeciw legendom

Współczesne metody badawcze dostarczają argumentów w dyskusji o tym, co znajduje się pod posadzkami i za murami warowni. Latem 2025 roku zakończono wielkoskalowe pomiary, w których udział wzięło sześć firm specjalizujących się w skanowaniu laserowym oraz fotogrametrii. Wykorzystanie czterech skanerów marki Faro pozwoliło na wykonanie 1379 precyzyjnych odczytów, generując 36 miliardów punktów danych o objętości 270 gigabajtów. Równolegle trzy drony i sześć lustrzanek wykonało 20 tysięcy zdjęć, umożliwiając odtworzenie fotorealistycznych tekstur także w trudno dostępnych miejscach.

Obróbka surowych informacji trwała kilka miesięcy. Największym wyzwaniem nie była jednak złożona geometria budowli, a nieustanny ruch turystyczny. Specjaliści z firmy scan 3D podkreślali zgodną współpracę wszystkich uczestników projektu, która zaowocowała pierwszym tak kompleksowym modelem 3D obiektu i jego otoczenia. Sam model nie prześwietla jednak ścian, więc nie wskaże ukrytej komnaty wprost.

Anomalie architektoniczne i obalone mity

Cyfrowy bliźniak zamku ujawnił kilka istotnych nieprawidłowości w strukturze budynku. Jedną z nich zidentyfikowano tuż przy recepcji, co pozwala podejrzewać istnienie pustek pod łazienką królewską. Bezspornie ustalono również dokąd prowadzą zamurowane schody w dolnej części budowli. Przekroje modelu unaoczniły, że najniższe znane pomieszczenie, czyli winnica, znajduje się około dziesięciu metrów nad poziomem gruntu. To anomalia, ponieważ nikt nie posadowiłby tak potężnej twierdzy bez żadnych struktur fundamentowych poniżej tego pułapu.

Inne odkrycie ma charakter weryfikujący legendy.

Udało nam się potwierdzić, że pod łożem królewskim nie ma żadnej zapadni, bo gdyby tam była, to kierowałaby wprost do głównego holu zamku.

To wyklucza sensacyjne opowieści o tajnych tunelach ucieczkowych w tym konkretnym punkcie. W ocenie badaczy z Łużyckiego Towarzystwa Historycznego Zamku Czocha, istnienie owianej legendą sali z przeszkloną podłogą jest faktem, choć skala tego przepychu mogła być przesadzona w relacjach.

Sekretne przejścia i średniowieczne schody

Jednym z najbardziej intrygujących miejsc w zamku pozostaje winiarnia, wokół której narosło wiele wątpliwości. Według spisu inwentarzowego z jesieni 1945 roku w tym wnętrzu miał wisieć obraz pod tytułem „Mężczyzna przy piecu”. We współczesnej, wilgotnej piwnicy o nieregularnych ścianach trudno wyobrazić sobie odpowiednie warunki do przechowywania malowidła. Wątpliwości pogłębia fakt znalezienia w 2011 roku maszyny chłodniczej „Autofrigor” wyprodukowanej w latach dwudziestych XX wieku przez szwajcarską firmę Escher Wyss. Jej obecność w naturalnie chłodnym pomieszczeniu do dziś nie znajduje jednoznacznego wyjaśnienia.

Odkrycie średniowiecznej klatki schodowej

Prace eksploracyjne Grupy Eksploracyjnej Miesięcznika „Odkrywca” koncentrowały się na zamurowanym przejściu naprzeciw głównego portalu winiarni. Po przebiciu górnej, ceglanej partii ściany i wykonaniu serii odwiertów badacze ustalili, że za betonową zamurówką kryją się relikty klatki schodowej. Stopnie wykonano z piaskowca, a ich konstrukcja ma rodowód średniowieczny. Niestety, większość tych schodów znajduje się obecnie pod podłogą sąsiedniej zbrojowni, odcięta wielowarstwowym gruzem i szalunkiem.

Analiza sposobu postawienia ścianki wskazuje na powojenny charakter przebudowy, najprawdopodobniej z okresu, gdy obiektem zarządzało Wojsko Polskie. Zaskakujący jest przy tym ogromny zakres tych zmian. Całkowicie przeorganizowano łączniki między kondygnacjami, co rodzi pytanie, czy odcięto wówczas celowo dostęp do rozległych, przedwojennych podziemi wykazywanych w niemieckich planach.

Ściana, która zmieniła układ pomieszczeń

Otwór wybity w zamurowaniu ujawnił coś więcej niż tylko schody. Układ warstw betonu, drewnianego szalunku i gruzu zdradzał metodę solidnej, powojennej przebudowy. Charakterystyczne elementy szalunku potwierdziły okres ingerencji, ale też pokazały, że przebudowa zmieniła całkowicie komunikację z podziemiami. To sprawia, że pogłoski o celowym ukryciu wejść do niższych partii twierdzy stają się coraz bardziej prawdopodobne.

W cieniu II wojny światowej

Ernst Gütschow, ostatni przedwojenny właściciel, nabył zniszczony obiekt w 1909 roku i w ciągu trzech lat zlecił jego gruntowną metamorfozę. Stworzył przy tym sieć ukrytych korytarzy, schowków i skrytek, nadając rezydencji zupełnie nowy, tajemniczy charakter. Na zachowanych fotografiach z epoki widać przepych zamkowych wnętrz, pełnych osobliwości z różnych zakątków świata. Przebudowa objęła też podziemia, których kubatura według dokumentacji Bodo Ebhardta sięgała 3700 metrów kwadratowych, co nieporównywalnie przekracza obecnie znaną przestrzeń.

W czasie wojny w murach zamku miała działać szkoła szyfrantów Abwehry. Zdaniem Bogusława Wołoszańskiego, to tutaj niemieccy kryptolodzy mogli konstruować maszynę deszyfrującą o kryptonimie „ryba miecz”. Pobliski teren kryje też tajne obiekty „Eisenglanz” i „Türkis”, których przeznaczenie wciąż pozostaje przedmiotem sporów historyków. Te fakty dodają wagi każdemu nieznanemu schowkowi, który udaje się odnaleźć w murach Czochy.

Silnik rakietowy i wojskowe domy wczasowe

Podczas penetracji strychu odnaleziono skrytkę z niezwykłą zawartością. W jej skład wchodziły książki, mundury, pompy oraz unikatowy w skali Polski aparat tlenowy. Największą sensację wzbudziła jednak turbina od silnika rakietowego Waltera, stosowanego w myśliwcu przechwytującym Messerschmitt Me 163 Komet. To znalezisko materialnie potwierdza domysły o pracach nad zaawansowanymi technologiami prowadzonych w sąsiedztwie warowni, a być może i bezpośrednio w jej podziemiach.

Po wojnie obiekt na dekady został wyłączony spod publicznego dostępu jako Wojskowy Dom Wczasowy. Wbrew pozorom sielskiego wypoczynku, dokumenty ujawniają, że w okresie stanu wojennego odbywały się tam turnusy zamknięte, wyłącznie dla żołnierzy. To co działo się wówczas za murami, pozostawało w zamkniętym obiegu informacji. Wydarzenia te do dziś podlegają rekonstrukcji na podstawie nielicznych świadectw i kwerend archiwalnych.

Symbolika iluminatów i masonów

Nie tylko militaria składają się na zagadkę zamku. Badacze zidentyfikowali na terenie budowli wyraźne symbole wolnomularskie i związane z zakonem iluminatów.

Zamek jest jedynym obiektem, który się ziluminizował i pokazuje tę mroczną historię przełomu XIX i XX wieku, która była ukryta na widoku.

Symbole te, przez dekady niezauważane przez setki tysięcy turystów, stanowią ważny klucz interpretacyjny dla zrozumienia kręgu kulturowego, w jakim obracał się Ernst Gütschow. W zamkowej ikonografii utrwalono również postać Johanna Wolfganga von Goethego, który sam był powiązany ze strukturami masońskimi.

Duchy, legendy i współczesne badania

Warownia przez siedem wieków obrosła w opowieści o duchach. W Sali Marmurowej można podobno usłyszeć płacz dziecka zamurowanego w renesansowym kominku. Z kolei na dziedzińcu i przy moście wjazdowym błąkają się zjawy związane z tragicznymi wydarzeniami z życia dawnych właścicieli, w tym Biała Dama – Gertruda, która sprowadziła na zamek katastrofę. Te historie, choć nienaukowe, budują niepowtarzalny klimat i przyciągają fanów magii, organizujących tu zloty w świecie Harry’ego Pottera.

Realne badania jednak nie ustają. Po wstępnych pomiarach planowane są badania nieinwazyjne, a następnie inwazyjne. Obecnie trwa proces zdobywania odpowiednich pozwoleń konserwatorskich. Równolegle dyrekcja myśli o komercyjnym wykorzystaniu modelu 3D do stworzenia gry komputerowej oraz wirtualnych spacerów. Aby w pełni rozstrzygnąć wątpliwości dotyczące podziemi, konieczne będzie jednak fizyczne rozebranie podłogi w zbrojowni, na co władze obiektu mają plan w związku z udostępnieniem turystom drugiego wyjścia z winiarni.

Ile tajemnic skrywają podziemia?

Szacunki badaczy są ostrożne, choć jednocześnie rozpalające wyobraźnię. Zdaniem autorów książek poświęconych zamkowi, do dziś ujawniono zaledwie od 10 do 20 procent wszystkich sekretów Czochy. Ta niska proporcja wynika z wielu czynników: od tajemniczego usposobienia Ernsta Gütschowa, przez celowe niszczenie dokumentacji, po powojenną działalność wojska, które odcięło dostęp do wielu fragmentów budowli. W archiwach wciąż wypływają nowe tropy, które potrafią zmienić interpretację już znanych faktów i wymuszają powrót do wcześniejszych etapów badań.

Nowe, sensacyjne odkrycia są na horyzoncie. Jak twierdzi Piotr Kucznir z Łużyckiego Towarzystwa Historycznego Zamku Czocha, najnowszy wątek wiąże tragiczne wydarzenia z rewolucyjnej Francji z 1794 roku z pobytem polskiej szlachty w tym miejscu. Prace trwają, a kolejna publikacja ma się ukazać na początku maja 2026 roku. To jedynie potwierdza regułę, że w tym miejscu historia nigdy się nie kończy, a odpowiedź na jedno pytanie generuje trzy kolejne.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Co znaleziono na strychu zamku Czocha?

Odkryto skrytkę z książkami, mundurami, pompami i aparatem tlenowym, a najważniejszym przedmiotem była turbina od silnika rakietowego Waltera.

Czy badania 3D ujawniły ukryte komnaty w zamku?

Model 3D był bardzo szczegółowy, lecz nie „prześwietlał” murów, więc nie wskazuje bezpośrednio schowanych pomieszczeń; ujawnił jednak anomalie i pustki sugerujące dalsze podziemia.

Jakie anomalie wykryto w strukturze budowli?

Stwierdzono pustki przy recepcji i nietypowe położenie najniższej sali, a także potwierdzono kierunek zamurowanych schodów oraz brak zapadni pod łożem królewskim.

Czy pod łożem królewskim są tajne przejścia?

Badania wykazały, że pod łożem nie ma zapadni prowadzącej do głównego holu, co obala niektóre sensacyjne opowieści o tunelech ucieczkowych.

Co odkryto przy przebijaniu zamurowanego przejścia w winiarni?

Za zamurówką znaleziono relikty średniowiecznej klatki schodowej ze stopniami z piaskowca, przysypanej warstwami gruzu i szalunku.

Dlaczego dostęp do podziemi mógł zostać utrudniony po wojnie?

Analiza przebudowy wskazuje na powojenne, wojskowe ingerencje, które zmieniły komunikację między kondygnacjami i prawdopodobnie odcięły dostęp do niższych partii twierdzy.

Ile tajemnic zamku Czocha pozostało do odkrycia według badaczy?

Autorzy publikacji twierdzą, że dotychczas ujawniono tylko około 10–20% wszystkich sekretów tego miejsca.

Redakcja wielkopolska-region.pl

Z pasją piszemy o Wielkopolsce, przybliżając jej społeczne, biznesowe i kulturalne oblicze. Dzielimy się wiedzą o lokalnych atrakcjach, motoryzacyjnych trendach i stylu życia mieszkańców regionu.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?