Strona główna Wielkopolska

Tutaj jesteś

Spokojne jezioro w Wielkopolsce o świcie, drewniany pomost z wędką i krzesełkiem, idealne miejsce na relaksujący połów.

Gdzie na ryby Wielkopolska – najlepsze łowiska i miejscówki

Wielkopolska

Jeśli zastanawiasz się, gdzie na ryby w Wielkopolsce, świetnym wyborem będą Jezioro Powidzkie, Budzisławskie, Bytyńskie oraz odcinki Warty między Obrzyckiem a Międzychodem. W tych wodach złowisz szczupaki, sandacze, liny, leszcze, a miejscami także węgorze i sumy, przy bardzo zróżnicowanych warunkach łowienia. Poniżej znajdziesz konkretny przegląd najlepszych jezior, rzek i zasad wędkowania w tym regionie. Przeczytaj go, jeśli chcesz zaplanować wyjazd tak, by naprawdę połowić, a nie tylko posiedzieć nad wodą.

Jak wygląda wędkarska mapa Wielkopolski?

Wielkopolska leży na terenie Pojezierza Wielkopolskiego i Niziny Południowowielkopolskiej, w dorzeczu środkowej i dolnej Warty oraz w obrębie zlewni Odry. Na stosunkowo niewielkim obszarze znajduje się tu około 800 jezior, od płytkich, zarośniętych mis, po bardzo głębokie rynny polodowcowe. Do tego dochodzą duże rzeki, takie jak Warta czy Noteć, oraz szereg mniejszych cieków z wartkim nurtem – Gwdą i Wełną na czele. Takie zróżnicowanie sprawia, że niemal każda metoda połowu znajdzie tu swoje miejsce.

Największym naturalnym akwenem regionu jest Jezioro Powidzkie, cenione za przejrzystą wodę i długą linię brzegową. Nie brakuje też jezior typowo rekreacyjnych w pobliżu dużych miast, na przykład pod Poznaniem – Rusałka, Kiekrz czy Strzeszyńskie – gdzie łatwo podjechać po pracy na krótką zasiadkę. Ciekawy obszar tworzy też tzw. Kraina 100 Jezior w okolicach Sierakowa, Kwilcza i Międzychodu, z licznymi, stosunkowo dzikimi zbiornikami. To wszystko razem powoduje, że hasło „wędkarstwo Wielkopolska” nie jest pustym sloganem, tylko bardzo konkretną ofertą dla spinningistów, spławikowców i gruntowców.

Region między Pojezierzem Wielkopolskim a doliną Warty łączy cechy wielkich jezior, spokojnych kanałów i rzek o prawie górskim charakterze – trudno o drugie tak różnorodne miejsce do łowienia w Polsce.

Jakie jeziora wybrać na pierwsze wędkowanie?

Większość osób, które szukają hasła „najlepsze łowiska wędkarskie Wielkopolska”, ma na myśli właśnie jeziora. To tutaj najłatwiej zaplanować rodzinny wyjazd, połączyć łowienie z plażowaniem albo z noclegiem w pobliżu wody. Poszczególne akweny znacząco się jednak różnią – głębokością, przejrzystością, roślinnością i dominującymi gatunkami ryb. Warto więc dopasować jezioro do stylu łowienia i oczekiwań co do ryb.

Gdzie szukać głębokich i przejrzystych jezior?

Jeśli lubisz klarowną wodę i urozmaicone dno, sięgnij po klasykę regionu: Jezioro Powidzkie i Jezioro Budzisławskie. To drugie ma miejscami głębokość przekraczającą 30 metrów, przy czym południowo‑zachodnia część jest niemal w całości porośnięta roślinnością, a północno‑wschodnia tworzy głęboką rynnę. W Budzisławskim dobrze czują się sielawy, duże leszcze, liny i okonie, co zachęca zarówno do klasycznej gruntówki, jak i finezyjnego spinningu w toni. Powidzkie, jako największe jezioro w regionie, przyciąga też wędkarzy szukających przewodnika – na miejscu działa oferta wędkowania z doświadczoną osobą, co pomaga początkującym odnaleźć się na tak rozległej wodzie.

Interesującym jeziorem dla osób lubiących kontrast temperatury są okolice Konina, zwłaszcza Jezioro Gosławickie. Średnia głębokość wynosi tam około 3 metrów, woda jest wyraźnie cieplejsza niż w typowych zbiornikach polodowcowych, a przy brzegu znajdziesz sporo roślinności. W takich warunkach dobrze rosną amury, leszcze, szczupaki i sandacze, więc jeden dzień można przeznaczyć na połów ryb spokojnego żeru, a kolejny na klasyczny trolling lub spinning za drapieżnikiem. Część jezior w pasie północnym regionu, jak np. jezioro Sarcze koło Trzcianki, łączy dużą głębokość z obecnością węgorza i sandacza, co kusi osoby nastawione na wieczorne i nocne zasiadki.

Gdzie szukać naprawdę dużych ryb?

Wędkarze szukający ciężkich holi chętnie wybierają Jezioro Wonieść, będące zbiornikiem retencyjnym niedaleko Śmigla. Słynie ono z masywnych sandaczy i jazi, ale łowi się tam także karpie, szczupaki, leszcze oraz węgorze. Podobną opinię ma Jezioro Czarna Woda (często nazywane po prostu „Czarnym”), o głębokości około 30 metrów, gdzie regularnie trafiają się duże szczupaki, karpie i sumy. Oba te zbiorniki wymagają nieco mocniejszego sprzętu i cierpliwości, bo brania bywają mniej regularne, ale nagroda potrafi być imponująca.

Na północnym zachodzie regionu znajdziesz z kolei Krainę 100 Jezior, w tym Jezioro Chrzypskie, Jaroszewskie, Białokoskie czy Tuczno. To dobry kierunek dla kogoś, kto chce w jednym weekendzie sprawdzić kilka zupełnie różnych wód – od płytkich zatok ze szczupakiem po głębsze partie z sandaczem i okoniem. Wiele z tych jezior otoczonych jest pasami lasu, co sprzyja łowieniu z brzegu w cieniu drzew i łatwemu maskowaniu się na stanowisku.

Jakie jeziora wybrać w okolicach Poznania?

Jeśli masz tylko kilka godzin i startujesz z miasta, wybór zwykle pada na Rusałkę, Kiekrz lub Jezioro Strzeszyńskie. To typowe miejskie lub podmiejskie akweny, gdzie dojazd jest prosty, a infrastruktura (parkingi, ścieżki) ułatwia dojście do wody z większą ilością sprzętu. W takich miejscach dominuje płoć, leszcz, lin, karaś, ukleja, a także szczupak i okoń – dobry zestaw dla kogoś, kto chce poćwiczyć technikę, a nie polować wyłącznie na rekord. W okolicach Ślesina i Konina również nie brakuje jezior, przy których łatwo znaleźć nocleg i nad którymi sezon często trwa dłużej dzięki cieplejszej wodzie.

Zbiornik Charakterystyka Dominujące gatunki ryb
Jezioro Powidzkie Największe jezioro w regionie, przejrzysta woda, długa linia brzegowa Sum, sielawa, lin, sandacz, węgorz
Jezioro Budzisławskie Głębokość miejscami ponad 30 m, część zarośnięta, część głęboka Sielawa, leszcz, lin, okoń
Jezioro Bytyńskie Powierzchnia 316 ha, średnia głębokość 3,5 m, wiele dostępnych stanowisk Szczupak, sandacz, biała ryba

Gdzie najlepiej łowić w rzekach regionu?

Nie każdy wie, że rzeki tej części kraju potrafią dać więcej emocji niż jeziora. Najważniejszą z nich jest oczywiście Warta, z bardzo ciekawymi odcinkami od Obrzycka do Międzychodu oraz od Nowego Miasta do Pyzdr. W zależności od fragmentu można tam spotkać bolenia, płotki, kiełbie, leszcze, a także jazie i klenie. W głębszych rynnach i przy opaskach pojawiają się sandacze, sumy, szczupaki i okonie, co sprzyja zarówno klasycznemu spinningowi, jak i cięższemu feederowi.

Jak łowi się w Warcie, Noteci i Gwdzie?

Na Warcie dobrze sprawdzają się długie kije feederowe z koszyczkiem, bo rzeka ma miejscami silniejszy uciąg i wymaga stabilnego zestawu. Spinningiści szukają z kolei przelewów, ostróg i napływów na zakrętach, gdzie często stoją bolenie i sandacze. Noteć bywa znacznie bardziej kapryśna – panują tam specyficzne warunki środowiskowe, inne niż w Warcie, a jednocześnie dorastają bardzo duże płocie. Trzeba często kombinować z gramaturą koszyczków i długością przyponów, żeby dobrać się do tych większych ryb.

Rzeka Gwda, z wartkim nurtem, sprzyja połowom klenia, leszcza i brzany. Dno jest urozmaicone, więc trzeba uważnie dobierać miejsca, aby nie tracić zestawów na zaczepach. Z kolei Wełna na odcinku od Wągrowca do Obornik przypomina rzekę górską – ma szybki nurt, liczne zakola i wymusza stosowanie innych technik niż na typowych nizinnych ciekach. Dla wielu wędkarzy to naturalny poligon doświadczalny, gdzie można potrenować precyzyjne rzuty pod przeciwległy brzeg.

Odcinki Wełny i częściowo Gwdę wielu wędkarzy traktuje jak „małe rzeki górskie” – lekkie przynęty, szybki nurt i ryby stojące w przelewach wymagają zupełnie innej taktyki niż na spokojnej Warcie.

Jak przygotować się do wędkowania w Wielkopolsce?

Nawet najlepsza miejscówka nie da satysfakcji, jeśli łowisz niezgodnie z przepisami. Na większości wód potrzebujesz dwóch dokumentów: karty wędkarskiej oraz osobnego zezwolenia na połów ryb na wybrane łowisko. Zezwolenia funkcjonują zwykle w kilku wariantach: jednodniowe, dobowe, miesięczne oraz sezonowe, a część z nich dotyczy jednego, konkretnego jeziora. Zanim ruszysz w trasę, sprawdź dokładnie, na jakie gatunki i w jakiej formie połowu pozwala Twój dokument.

Jakie zasady ilościowe i ochronne obowiązują?

Na wielu jeziorach regionu wprowadzono czytelne limity dobowego połowu. Standardowy zestaw reguł obejmuje limit ryb drapieżnych na poziomie maksymalnie 2 sztuk na osobę, limit okonia do 2 kilogramów, limit karpia – 2 sztuki oraz limit pozostałych gatunków do 3 kilogramów łącznie. Takie ograniczenia pozwalają utrzymać równowagę w populacjach ryb i sprawiają, że łowiska nie „pustoszeją” po jednym intensywnym weekendzie.

Standardowy dzienny limit wynosi: maksymalnie 2 sztuki ryb drapieżnych, 2 kilogramy okonia, 2 karpie oraz 3 kilogramy pozostałych gatunków – liczone na jedno zezwolenie i jedno jezioro.

W części zbiorników spotkasz też łowiska typu „Złów i Wypuść”, gdzie każdą rybę trzeba natychmiast wypuścić do wody. Zdarzają się wyjątki, jak np. możliwość zabrania suma o długości co najmniej 30 centymetrów w określonym okresie roku, ale zawsze wynika to z lokalnego regulaminu. Popularne są także zasady dotyczące stanowisk przy brzegu – miejsca działają według reguły „kto pierwszy, ten lepszy”, a wyraźnie oznaczone pomosty prywatne są całkowicie wyłączone z ogólnodostępnego łowienia.

Kiedy wolno łowić z brzegu, a kiedy z łodzi?

Na większości akwenów połów z brzegu jest możliwy przez cały rok od świtu do zmierzchu, a od 1 kwietnia do 31 grudnia dozwolone jest także wędkowanie nocne. Połów z łodzi rusza zwykle 1 maja, natomiast na niektórych jeziorach – jak Jezioro Bytyńskie – dopiero od 1 czerwca. Zdarzają się też zbiorniki, na których wędkowanie z łodzi jest dozwolone przez cały rok, jak w przypadku Jeziora Białokoskiego.

Ciekawostką jest Jezioro Chrzypskie, gdzie obowiązuje generalny zakaz używania silnika spalinowego, z wyjątkiem okresu od 15 lipca do 30 września. Wtedy, przy zachowaniu zasad bezpieczeństwa, można tymczasowo korzystać z takiego napędu. Na innych jeziorach silniki spalinowe są konsekwentnie zabronione, a dopuszcza się wyłącznie napęd elektryczny, co wyraźnie poprawia komfort akustyczny nad wodą.

Jakie metody i sprzęt sprawdzą się na wielkopolskich łowiskach?

Przy tak dużej różnorodności wód trudno wskazać jedną „uniwersalną” metodę. Dobrym punktem wyjścia jest zestaw, który obejmuje: spławik lub feeder na ryby spokojnego żeru, spinning na drapieżniki oraz lżejszy sprzęt na ewentualny połów podlodowy zimą. W połączeniu z podstawowym wyposażeniem, jak echosonda przy łowieniu z łodzi czy kamizelki ratunkowe, daje to elastyczność reagowania na warunki nad konkretnym jeziorem lub rzeką.

Połów z brzegu

Z brzegu najczęściej używa się wędek spławikowych i gruntowych, w liczbie maksymalnie dwóch zestawów na wędkującego. Taki komplet dobrze sprawdza się nad kanałami (jak Kanał Wojnowicki o szerokości ok. 20 metrów i głębokości 60–180 cm), gdzie dominuje płoć i leszcz, ale też nad większymi jeziorami z dobrze wydeptanymi stanowiskami. Przy łowieniu na rzekach, zwłaszcza Warcie czy Noteci, wielu wędkarzy wybiera feedery z koszyczkami 60–100 g, które stabilnie trzymają zestaw w nurcie. Z kolei na małych, leśnych jeziorach, szczególnie wokół Piły, Chodzieży czy Złotowa, wystarczy delikatniejszy spławikowy zestaw nastawiony na węgorza, lina i leszcza.

Połów z łodzi

Na dużych jeziorach – Powidzkim, Bytyńskim, Chrzypskim czy Czarna Woda – łódź daje ogromną przewagę. Przepisy wymagają, by łódź wędkarska była napędzana wyłącznie silnikiem elektrycznym, z wyjątkiem wskazanego wcześniej okresu na Jeziorze Chrzypskim. Do tego dochodzi obowiązek posiadania kamizelek ratunkowych, szczególnie ważny na głębokich akwenach z gwałtownymi zmianami pogody. Spinningiści chętnie korzystają z echosondy, która ułatwia odnajdywanie podwodnych górek, krawędzi starego koryta czy stad sielawy w jeziorach rynnowych.

Na większości jezior regionu obowiązuje zasada: silnik spalinowy jest zabroniony, a wędkowanie z łodzi dozwolone jest tylko od wschodu do zachodu słońca, zgodnie z lokalnym regulaminem.

W arsenale warto mieć wędkę spinningową do łowienia szczupaka, sandacza, okonia i bolenia, a także zapas przynęt – od lekkich obrotówek po cięższe gumy na dużą głębokość. W zimie część jezior i stawów zamienia się w łowiska podlodowe, więc przy stabilnej pokrywie lodu w użyciu jest pojedyncza wędka podlodowa, często z kiwokiem i małymi blaszkami lub mormyszkami. W połączeniu z lokalną znajomością dna daje to szansę na bardzo udane zimowe wypady, także w środku tygodnia, gdy nad wodą panuje cisza.

Redakcja wielkopolska-region.pl

pasją piszemy o Wielkopolsce, przybliżając jej społeczne, biznesowe i kulturalne oblicze. Dzielimy się wiedzą o lokalnych atrakcjach, motoryzacyjnych trendach i stylu życia mieszkańców regionu.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?