Strona główna  /  Społeczeństwo  /  Kim jest Katarzyna Grochola? Życie prywatne, książki, kariera

Przytulny salon pisarki: otwarta książka, rękopis, okulary i herbata na stole, w tle regał z książkami i fotel.

Kim jest Katarzyna Grochola? Życie prywatne, książki, kariera

Społeczeństwo

Rocznik 1957, ponad cztery miliony sprzedanych egzemplarzy i bohaterki, z którymi utożsamiają się tysiące kobiet – tak w największym skrócie można opisać Katarzynę Grocholę. To polska autorka literatury obyczajowej, której życie prywatne bywało równie burzliwe jak losy jej bohaterek. Przeszła dwa nieudane małżeństwa, przemoc domową i nowotwory, a mimo to pozostaje jedną z najbardziej pogodnych pisarek w Polsce. Jeśli chcesz lepiej poznać jej historię, zapraszam do lektury.

Kim jest Katarzyna Grochola?

18 lipca 1957 roku w Krotoszynie przyszła na świat dziewczynka, która kilkadziesiąt lat później stanie się jedną z najpoczytniejszych autorek w kraju. Dorastała w Poznaniu, Wałbrzychu i Warszawie, w domu pełnym książek – ojciec był prawnikiem, a matka polonistką i redaktorką. To właśnie matka, Lidia, bardzo wcześnie zaszczepiła w niej miłość do czytania i surowo uczyła rzemiosła pisarskiego, wycinając z jej tekstów przymiotniki i imiesłowy.

Zanim zaczęła utrzymywać się z pisania, długo szukała swojego miejsca. Pracowała jako salowa w Szpitalu Wolskim, sekretarka i maszynistka w Libii, sprzątaczka i pracownica u jubilera w Londynie, później korektorka w Krajowej Agencji Wydawniczej. Była też dyrektorką składu celnego, konsultantką w biurze matrymonialnym, specjalistką ds. szkoleń w Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej. Przyznawała, że nawet wtedy, gdy myła podłogi, w głowie miała jedno zdanie: „Jestem pisarką, tylko jeszcze niewydawaną”.

Jako autorka zadebiutowała w 1997 roku powieścią „Przegryźć dżdżownicę”, docenioną przez Wydawnictwo Literackie. Prawdziwą popularność przyniosła jej jednak dopiero książka „Nigdy w życiu!” z 2001 roku, która sprzedała się w nakładzie około 750 tysięcy egzemplarzy i stała się podstawą filmowej ekranizacji. Od tego momentu nazwisko Grocholi zaczęło regularnie pojawiać się na listach bestsellerów.

Jak wyglądało życie prywatne pisarki?

Biografia autorki to gotowy scenariusz na film o podnoszeniu się z upadków. W wywiadach przyznaje, że „los dał jej w kość” – rozwody, brak pieniędzy, choroba nowotworowa, później nowotwór płuc, a po drodze przemoc domowa. Mimo tego dziś opowiada o swoim życiu z humorem i wdzięcznością, traktując trudne doświadczenia jako materiał do pracy nad sobą i… nad kolejnymi powieściami.

Małżeństwa i rodzina

Pierwszy ślub wzięła bardzo młodo. Z mężem wyjechała do Libii, gdzie on miał kontrakt, a ona pracowała jako sekretarka i maszynistka. Po powrocie do Polski to małżeństwo się rozpadło, ale jego „owocem” została ukochana córka, Dorota Szelągowska. Rozstanie kosztowało ją zostawienie domu i samochodu kupionych za „libijskie” pieniądze.

Drugie małżeństwo okazało się jeszcze trudniejsze – w tym okresie autorka była ofiarą przemocy domowej. Z nastoletnią córką uciekła z domu z jedną walizką, w sytuacji, którą po latach opisze częściowo w powieści „Trzepot skrzydeł”. Dorota po latach mówi, że dzieciństwo pełne przeprowadzek i niepewności stało się jej kapitałem: nauczyło empatii i rozumienia ludzi w kryzysie.

Po 2004 roku pisarka przez kilka lat była w związku z fotografem Krzysztofem Jarczewskim. Do prawdziwego spokoju doszła jednak dopiero po sześćdziesiątce, kiedy wyszła za kompozytora Stanisława Bartosika. Skromny ślub odbył się 18 sierpnia w jej ogrodzie w Milanówku, a na Instagramie autorka podpisała zdjęcie słowami: „To mój mąż. Ostatni. Już ostatni!”.

Dom w Milanówku

Uroczy dom w Milanówku, opisany w powieści „Nigdy w życiu!”, istnieje naprawdę. Powstał w czasach, gdy autorka miała bardzo niewiele pieniędzy: za około 20 tysięcy kupiła działkę, a za niewiele ponad 30 tysięcy postawiła maleńki „dom wielkości garażu”. Murując go razem z robotnikami, słyszała od bliskich, że zachowuje się jak osoba w manii – ona sama miała jednak poczucie, że wszechświat sprzyja jej odwadze.

W tym domu mieści się dziś nie tylko jej życie rodzinne, ale i symboliczny azyl dla wielu czytelniczek. To właśnie Milanówek staje się tłem licznych opowieści o bohaterkach, które po życiowych katastrofach budują swoje życie od nowa. Ogród wokół domu – pełen drzew, które autorka sadzi z własnych pieniędzy i własnymi rękami – jest dla niej konkretną przypominajką, że potrafiła stanąć „na własnych nogach”.

Choroba i duchowość

W wieku 30 lat usłyszała diagnozę nowotworu i prognozę „trzech miesięcy życia”. Operacji w końcu się podjęto, a ona postanowiła, że „do 18. urodzin córki nic złego nie może się jej stać”. Po latach los znów ją sprawdził – w grudniu jednego z ostatnich lat zdiagnozowano u niej nowotwór płuc, a w 2022 roku przeszła operację prawego płuca z usunięciem płata. Zamiast rozpaczać, mówiła o szczęściu, że radiolog w ogóle dostrzegł zmianę.

Duchowo autorka mocno trzyma się wiary katolickiej i osobistej relacji z Bogiem, ale jednocześnie szuka „znaków od losu”, wierzy w numerologiczną jedenastkę i wiesza na tarasie dzwoneczki „odpychające złe moce”. Bardzo często powtarza też ćwiczenie, które stało się jej prywatną terapią – wypisywanie dziesięciu dobrych rzeczy, które zdarzyły się danego dnia:

Wypisz 10 pozytywnych rzeczy, które zdarzyły ci się dzisiaj. Jeśli tego nie potrafisz, to znaczy, że nie żyjesz.

Autorka powtarza, że jej wybór sprowadza się do dwóch słów: lęk albo miłość. Gdy opowiada o swoich doświadczeniach, brzmi to jak osobisty manifest:

„Lęk albo miłość” – wybieram więc miłość.

Jak rozwijała się kariera literacka?

Droga do statusu gwiazdy polskiej literatury obyczajowej była długa i kręta. Pierwsze próby pisarskie powstawały już w dzieciństwie, a w wieku 11 lat napisała swoją pierwszą „książkę do szuflady”. Matka uczyła ją, że opowieść musi być „o czymś” – nie wystarczy piękne zdanie o leniwie zapalających się latarniach, jeśli za nim nie stoi konkretny konflikt, tak jak w „Romeo i Julii”.

Od pracy salowej do debiutu

Przez lata równolegle pisała i utrzymywała się z innych zajęć. Spisywała historie z życia, a jednocześnie odpowiadała na listy czytelniczek w magazynach „Poradnik Domowy” i „Jestem”, co dało jej bezcenne rozeznanie w realnych problemach kobiet – od zdrad, przez przemoc, po samotność. Pod koniec lat 90. zaczęła publikować w prasie kobiecej („Gracja”, „Marie Claire”, „Pani”), stopniowo szlifując styl.

W 1997 roku ukazała się powieść „Przegryźć dżdżownicę”, zauważona, choć nie masowo kupowana. Punkt zwrotny przyszedł zaledwie kilka lat później, gdy powstała powieść o Judytcie – trzydziestokilkuletniej rozwódce z nastoletnią córką, która na odludziu buduje dom i powoli buduje też siebie.

Bestsellery i ekranizacje

„Nigdy w życiu!” z 2001 roku w krótkim czasie zdobyło status bestsellera, sprzedając się w setkach tysięcy egzemplarzy. Kontynuacje – „Serce na temblaku”, „Ja wam pokażę!” i „A nie mówiłam!” – stworzyły cykl „Żaby i anioły”. Na podstawie tych historii powstały film „Nigdy w życiu!” oraz filmowo-serialowa adaptacja „Ja wam pokażę!”, dzięki którym bohaterki Grocholi trafiły do jeszcze szerszej publiczności.

Obok „judytowych” powieści autorka publikowała kolejne tytuły: poruszający temat przemocy „Trzepot skrzydeł”, lżejsze książki obyczajowe, autobiograficzne „Zielone drzwi”, listowną „Makatkę” napisaną z córką oraz kryminał „Zranić marionetkę”. Tworzyła też wywiady-rzeki z psychoterapeutą Andrzejem Wiśniewskim oraz zbiory opowiadań, takie jak „Podanie o miłość”, „Upoważnienie do szczęścia” czy „Pocieszki”.

Wybrane książki dobrze pokazuje krótka tabela:

Tytuł Rok wydania Charakter utworu
Nigdy w życiu! 2001 Powieść obyczajowa, początek cyklu o Judycie
Trzepot skrzydeł 2008 Powieść o przemocy domowej
Zielone drzwi 2010 Autobiografia, osobista opowieść autorki

Kariera Grocholi nie ogranicza się wyłącznie do książek. Była współscenarzystką seriali „M jak miłość” i „Na dobre i na złe”, prowadziła radiową audycję „Rozmowy niepoprawne” w Radiu Kolor, tańczyła w programie „Taniec z gwiazdami”, napisała teksty piosenek na płytę „Moje kochanie” męża, a w 2020 roku prowadziła program „Niewidzialne: stop przemocy” i została ambasadorką kampanii „Stop przemocy wobec kobiet”. Jej zaangażowanie społeczne mocno łączy się z tematami obecnymi w powieściach.

Jakie tematy wracają w książkach Grocholi?

Czy można powiedzieć, że autorka pisze „tylko o miłości”? Takie określenie by ją pewnie zirytowało, bo uczucie w jej książkach prawie nigdy nie ma postaci cukierkowego romansu. To raczej wypadkowa błędów, traum, braku bezpieczeństwa i odwagi, żeby po raz kolejny zaufać innemu człowiekowi.

W jej prozie stale wracają podobne motywy, choć pokazane z różnych stron:

  • nowy start po rozwodzie, stracie pracy czy chorobie,
  • kobieta dojrzalsza, często po czterdziestce, która uczy się dbać o siebie,
  • przemoc psychiczna i fizyczna w związku, opisana choćby w „Trzepocie skrzydeł”,
  • wiara w znaki od losu, numerologię i opiekę „z góry”,
  • codzienna, momentami brutalna rzeczywistość przełamana humorem,
  • ćwiczenie wdzięczności – choćby poprzez wypisywanie dziesięciu dobrych rzeczy dziennie.

Bardzo mocno przebija się też przekonanie, że „świat jest taki, jakim go widzimy”. W jednej z anegdot pisarka opowiada o mężczyźnie, któremu w podmiejskiej kolejce rozsypało się pudło z pisklętami – dla jednych to był kłopot i „idiota z kurczakami”, dla niej znak, że nawet w brudnym wagonie może nagle pojawić się coś złotego i żywego. Ten sposób patrzenia widać w wielu jej bohaterkach.

Świat jest taki, jakim go widzimy – dlatego wybiera optymizm, nawet po najgorszych doświadczeniach.

Warto zwrócić uwagę, że wiele fikcyjnych wydarzeń ma źródło w prawdziwym życiu autorki: dom Judyty przypomina jej własny dom w Milanówku, a historia uwikłania w toksyczny związek z „pozornie idealnym mężem” nawiązuje do etapu, gdy sama była ofiarą przemocy. To właśnie to połączenie: prywatnego bólu i literackiej formy, sprawia, że czytelniczki mówią o tych książkach: „To jak moja historia, tylko lepiej opowiedziana”.

Dlaczego twórczość Grocholi tak silnie działa na czytelniczki?

Na spotkaniach autorskich często słyszy, że jej powieści „trzymały kogoś przy życiu” albo „pozwoliły przetrwać rozwód”. Dane sprzedażowe – ponad cztery miliony sprzedanych książek i nagrody takie jak AS Empiku czy Bestseller Empiku – tylko potwierdzają to, co widać w kolejce po autografy: ogromne zaufanie czytelniczek.

Język autorki jest prosty, potoczny, pełen dialogów, ale za tą lekkością stoi solidny warsztat wyniesiony z domu polonistki i lat pracy nad tekstami innych. Do tego dochodzą lata odpowiadania na listy do „Poradnika Domowego”, gdzie poznała skalę samotności, biedy, lęku i poczucia winy, z którymi mierzą się kobiety. Dzięki temu jej bohaterki nie są „literackimi księżniczkami”, lecz kobietami z kredytem, dziećmi, chorą matką i szefem, który nie rozumie słowa „urlop”.

Istotny jest też sposób, w jaki autorka mówi o pieniądzach i codzienności. Otwarcie wspomina o okresach, kiedy liczyła każdy rachunek, a potem – pod wpływem Louise L. Hay i książki „Możesz uzdrowić swoje życie” – zaczęła traktować przelewy za prąd, gaz czy wodę jak powód do wdzięczności, że w ogóle ma dom, ciepło i bieżącą wodę. Takie przesunięcie perspektywy bywa dla czytelniczek inspiracją, bo nie dotyczy abstrakcyjnej teorii, tylko prostych gestów wykonywanych co miesiąc.

Jak sama przyznaje, jej życie naprawdę „zaczęło się po czterdziestce” – wtedy przyszły największe sukcesy, dojrzalsza miłość i poczucie bezpieczeństwa. A skoro autorce udało się poukładać świat po tak wielu ciosach, wiele kobiet czytając jej książki myśli w duchu: jeśli ona mogła, ja też spróbuję. Pisze, bo chce, ale też dlatego, że inaczej – jak sama mówi – „po prostu by nie żyła”.

Redakcja wielkopolska-region.pl

pasją piszemy o Wielkopolsce, przybliżając jej społeczne, biznesowe i kulturalne oblicze. Dzielimy się wiedzą o lokalnych atrakcjach, motoryzacyjnych trendach i stylu życia mieszkańców regionu.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?