21 września 23‑letni mieszkaniec powiatu gostyńskiego otrzymał wiadomość o rzekomym zablokowaniu konta na platformie Steam. Po wykonywaniu poleconych czynności i zeskanowaniu przesłanego kodu QR telefon poszkodowanego zablokował się, a następnie z konta zaczęły znikać pieniądze; bank poinformował o utracie blisko 50 tysięcy złotych.
Jak przebiegał mechanizm oszustwa?
Wiadomość wymagała odpowiedzi na pytania dotyczące korzystania z konta, na przykład liczby zalogowanych urządzeń i dostępu innych osób. Następnie ofiara otrzymała kod QR, który po zeskanowaniu spowodował zablokowanie ekranu telefonu. Po tej czynności poszkodowany udostępnił dane osobowe oraz informacje o rachunku bankowym i karcie płatniczej. Pierwsze operacje na koncie spowodowały brak dostępu do środków i konieczność kontaktu z infolinią banku.
Jak doszło do zatrzymań i jakie środki zastosowano?
Po zgłoszeniu sprawy policjanci z Gostynia ustalili, że część środków została wypłacona w bankomacie na terenie Poznania. 26 września w Poznaniu zatrzymano trzech podejrzanych — dwóch mężczyzn w wieku 22 lat i jednego 19‑latka, obywateli Ukrainy. Zostali osadzeni w policyjnym areszcie i usłyszeli zarzuty oszustwa. Prokurator nałożył na podejrzanych dozór Policji, zakaz opuszczania kraju oraz zatrzymanie paszportów; wobec jednego z 22‑latków zastosowano dodatkowo poręczenie majątkowe.
Co ustalono dalej i kto prowadzi postępowanie?
Postępowanie prowadzą policjanci Komendy Powiatowej Policji w Gostyniu. Funkcjonariusze analizują zgromadzony materiał dowodowy i sprawdzają, czy zatrzymani byli sprawcami podobnych przestępstw wobec innych osób. W ustaleniach pojawiły się informacje o wypłatach gotówki w bankomatach na terenie Poznania, które pomogły w działaniach operacyjnych.
Jak reagować po podobnym zdarzeniu?
W przypadku podejrzenia wyłudzenia zalecane są dwie natychmiastowe czynności: kontakt z bankiem w celu blokady rachunku albo karty oraz zgłoszenie sprawy do Komendy Powiatowej Policji w Gostyniu. Unikaniu utraty danych sprzyja niepodawanie informacji bankowych i niepowielanie kodów otrzymanych od niezweryfikowanych nadawców. Zachowanie dowodów komunikacji — zrzutów ekranu i wiadomości — ułatwia dalsze ustalenia śledcze.
Postępowanie w tej sprawie pozostaje w toku.