Strona główna  /  Wielkopolska  /  Jezioro Jelonek – położenie, atrakcje, szlaki spacerowe

Spokojne jezioro Jelonek z drewnianym pomostem, ścieżką spacerową i otaczającym lasem w letniej, słonecznej scenerii.

Jezioro Jelonek – położenie, atrakcje, szlaki spacerowe

Wielkopolska

Piętnaście hektarów wody w samym sercu Gniezna – tak w skrócie można opisać Jezioro Jelonek, nazywane potocznie Wenecją. Zbiornik leży na Pojezierzu Gnieźnieńskim, między Katedrą Gnieźnieńską a Parkiem Piastowskim, a wokół tafli prowadzą wygodne asfaltowe ścieżki spacerowe. To miejsce na krótki spacer, zdjęcia z panoramą katedry i spokojny odpoczynek tuż obok starówki. Jeśli chcesz poznać jego położenie, historię i najlepsze trasy spacerowe, przeczytaj dalszą część artykułu.

Gdzie leży Jezioro Jelonek?

Zbiornik znajduje się w granicach administracyjnych miasta Gniezna, w województwie wielkopolskim, na południowym skraju historycznego wzgórza katedralnego. Od wschodu ogranicza go Katedra Gnieźnieńska wraz z pałacem prymasowskim, od zachodu – Park Piastowski z kompleksem Pomnika Tysiąclecia Państwa Polskiego i budynkiem Muzeum Początków Państwa Polskiego. Dzięki temu już sam spacer brzegiem wody łączy w jednym kadrze przyrodę i najważniejsze monumenty pierwszej stolicy Polski.

Z perspektywy geografii to niewielkie, płytkie jezioro rynnowe o powierzchni około 15 ha. Jego średnia głębokość wynosi 1,2 m, a maksymalna – 2,4 m, co sprawia, że jest to typowy miejski akwen rekreacyjny, a nie głębokie jezioro żeglarskie. Lustro wody zasila Struga Gnieźnieńska, będąca dopływem rzeki Wełny, a cała zlewnia ma około 16 km² (z czego 0,8 km² to zlewnia bezpośrednia). W praktyce oznacza to, że każdy silniejszy deszcz w mieście szybko odbija się na poziomie wody i wyglądzie brzegów.

Otoczenie jeziora

Wschodni brzeg zbiornika to najbardziej „pocztówkowa” część Gniezna. Spacerując alejką, patrzysz w górę na potężne mury katedry, zabudowę ulicy Łaskiego i dawny układ zabudowy dzielnicy zwanej przez mieszkańców Wenecją. W średniowieczu w pobliżu wody stał zamek arcybiskupi nad Jeziorem Jelonek, a w kolejnych stuleciach pojawiły się tu zakłady przemysłowe – młyn parowy Piotra Kratochwila i słynna Garbarnia Rogowskich.

Zachodnią stronę jeziora zajmuje Park Piastowski (zachodni brzeg jeziora), z rozległymi trawnikami, drzewami, alejkami i miejscami odpoczynku. W jego obrębie wyrósł zespół Pomnika Tysiąclecia Państwa Polskiego, gmach I LO im. Bolesława Chrobrego oraz nowoczesny budynek Muzeum Początków Państwa Polskiego. Dawniej stał tu amfiteatr i kawiarnia plenerowa na półwyspie, a dziś teren pełni rolę zielonego zaplecza rekreacyjnego dla mieszkańców i turystów.

Skąd wzięła się nazwa Wenecja?

Określenie Jezioro Wenecja nie jest przypadkową fantazją. Wywodzi się z nazwy dużego kompleksu rozrywkowego, który od końca XIX wieku funkcjonował właśnie nad tym akwenem. Wszystko zaczęło się od pomysłu Edwarda Gawella – restauratora i właściciela posesji przy dawnej ulicy Poznańskiej 6 (dziś Łaskiego 11). W 1883 roku uruchomił on nad brzegiem wodę kręgielnię, a później stopniowo rozbudował ją w rozległy ogród z restauracją, salami tanecznymi i tarasami nad wodą, nazwany „Gawells Etablissement”.

Najbardziej reprezentacyjna sala ze sceną, dobudowana od strony jeziora w 1899 roku, opierała się na palach wbitych w brzeg. Budynek dosłownie „wchodził” nad wodę, tworząc taras i promenadę, przy której cumowały łódki. Ten detal – elegancki pomost, światła restauracji odbijające się w tafli jeziora i łodzie na tle katedry – sprawił, że skojarzenie z włoską Wenecją nasuwało się samo. Późniejszy właściciel, Stanisław Berchiet, tylko to wrażenie nazwał i utrwalił.

Ogród rozrywki nad wodą

Po 1920 roku Berchiet przejął obiekt i początkowo prowadził go pod nazwą „Saska Kępa”. Prawdziwy przełom nastąpił jednak 9 sierpnia 1923 roku, gdy zorganizował wieczór nazwany Nocą Wenecką, połączony z koncertem orkiestry cygańskiej i zabawą, która z ogrodu przeniosła się na sale dopiero po północy. Od tego momentu zarówno lokal, jak i okolica zaczęły funkcjonować pod nazwą „Wenecja”, a samo miano przylgnęło do całego fyrtla.

W okresie międzywojennym ogród nad wodą był jednym z najżywszych kulturalnie miejsc Gniezna. Odbywały się tu bale, rauty, koncerty orkiestr wojskowych, występy amatorskich grup teatralnych i chórów, a zimą organizowano zawody łyżwiarskie na zamarzniętej tafli. Latem gości przyciągała wypożyczalnia łódek – według przekazów na stanie było aż 28 jednostek, którymi pływano po jeziorze aż pod katedrę.

Upadek lokalu i trwałość nazwy

Lata 30. XX wieku przyniosły załamanie finansowe Berchieta, obciążonego opłatami za inwestycje drogowe przy ul. Poznańskiej, kosztownymi zaleceniami po kontroli przeciwpożarowej Urzędu Policji Budowlanej i skutkami gospodarczego kryzysu. Mimo planów przekształcenia największej sali w kino i budowy reprezentacyjnej bramy od ulicy Jeziornej, przedsięwzięcia nie doczekały się realizacji. Informacje o upadłości firmy pojawiły się już w 1930 roku, a lokal zamknięto kilka lat później.

W 1937 roku zabudowania kupiła kuria gnieźnieńska, urządzając w nich Salę Prymasowską i szykując miejsce pod Muzeum Archidiecezjalne. Ostatni piętrowy budynek z kolumnami, pamiętający czasy ogrodu „Wenecja”, rozebrano dopiero w XXI wieku. Po dawnym kompleksie nie ma śladu, ale nazwa – skracana przez mieszkańców do formy „Weneja” – wciąż oznacza wschodni brzeg jeziora i okoliczne ulice.

To od restauracji i ogrodu „Wenecja” Stanisława Berchieta wzięła się dzisiejsza potoczna nazwa jeziora i całej nadbrzeżnej dzielnicy.

Jakie atrakcje czekają nad jeziorem?

Dzisiejszy brzeg jeziora to przede wszystkim przestrzeń spacerowa i widokowa. Największą atrakcją jest niezwykła panorama – stojąc na zachodnim brzegu, w rejonie Parku Piastowskiego, widzisz w jednym kadrze katedrę, pałac prymasowski i odbijającą to wszystko w wodzie taflę jeziora. Z kolei od strony wschodniej można obserwować zielone zbocza parku i zabudowę związaną z Pomnikiem Tysiąclecia Państwa Polskiego.

W drugiej połowie XX wieku ten teren tętnił jeszcze własnym życiem rozrywkowym. Na półwyspie działała kawiarnia plenerowa na półwyspie z charakterystycznymi latarniami stylizowanymi na dawne gazowe oświetlenie i masztem flagowym używanym w święta państwowe. Nieco dalej wzniesiono amfiteatr nad Jeziorem Jelonek (lata 60.), gdzie odbywały się koncerty, festyny i przedstawienia plenerowe. Dziś ich rolę przejęły bardziej kameralne formy rekreacji – pikniki, spacery, bieganie czy jazda na rowerze.

Na wschodnim brzegu przez lata działał żeglarski klub przy ul. Jeziornej 6 i 8, z magazynem łodzi, szkutnią i pomostami dla żaglówek oraz łodzi wiosłowych. Część tej infrastruktury zniknęła, a dawne budynki mają inne funkcje, ale linia brzegowa wciąż zdradza miejsca dawnych przystani. Krótko istniała także ścianka wspinaczkowa nad Jeziorem Jelonek, zbudowana w miejscu dawnego amfiteatru w Parku Piastowskim – miała dwie trasy trudności, prostą dla początkujących i pochyloną dla bardziej zaawansowanych.

Jeśli szukasz prostych form wypoczynku, nad jeziorem możesz wybrać między innymi:

  • spacerem dookoła tafli wody po gładkich ścieżkach,
  • bieganiem lub jazdą na rolkach po pętli łączącej Park Piastowski z rejonem katedry,
  • fotografowaniem panoramy Gniezna o różnych porach dnia,
  • krótkim odpoczynkiem na ławce z widokiem na wodę i starówkę.

Najpełniejszy widok na katedrę i „Wenecję” daje zachodni brzeg jeziora – szczególnie o złotej godzinie, gdy ceglane mury odbijają się w spokojnej tafli.

Widok na Katedrę Gnieźnieńską

Wielu turystów podchodzi do wody właśnie po to, by sfotografować katedrę z nietypowej perspektywy – od strony jeziora. Z południowego i zachodniego brzegu widać dobrze zarówno wieże, jak i skarpę wzgórza, na której stoi świątynia. To jedno z nielicznych miejsc, gdzie całe wzgórze katedralne można objąć wzrokiem z pewnej odległości, bez zasłaniającej zabudowy.

Zimą, gdy taflę pokrywa lód i śnieg, panorama nabiera surowego charakteru. Lodowa pokrywa nie jest jednak oficjalnym lodowiskiem – brak tu asekuracji i regularnych pomiarów grubości lodu. Warto więc pozostać przy zimowych spacerach brzegiem i traktować zmrożone jezioro wyłącznie jako efektowne tło dla zdjęć.

Jak zaplanować spacer wokół Jeziora Jelonek?

Wokół zbiornika prowadzi ciąg asfaltowych ścieżek wokół jeziora, które tworzą wygodną pętlę spacerową. Trasa jest niemal płaska, bez większych podjazdów, dlatego nadaje się dla rodzin z wózkami, osób starszych czy użytkowników hulajnóg i rolek. Cały obchód zajmuje zwykle około pół godziny spokojnego marszu, choć wiele osób wydłuża go, schodząc do punktów widokowych lub wchodząc w alejki Parku Piastowskiego.

Najwygodniej zacząć przy Muzeum Początków Państwa Polskiego albo w rejonie ul. Łaskiego, tuż pod katedrą. Pętla może wyglądać na przykład tak:

  1. Start przy Parku Piastowskim na zachodnim brzegu, z wejściem na alejkę biegnącą tuż nad wodą.
  2. Przejście na południowy brzeg i wyjście na punkty widokowe z panoramą katedry.
  3. Wejście na wschodnią stronę nadbrzeża, w rejonie dawnej „Wenecji”, z widokiem na domy i skarpę wzgórza katedralnego.
  4. Powrót północnym odcinkiem w stronę parku, mijając miejsca dawnych przystani i przepompownię z charakterystycznym starym drzewem.
Proponowana trasa Szacowany czas przejścia Najciekawsze punkty po drodze
Pętla rekreacyjna wokół jeziora 25–35 minut Park Piastowski, widok na katedrę, półwysep z dawną kawiarnią
Spacer historyczny „Wenecja” 40–50 minut rejon dawnego ogrodu „Wenecja”, miejsce Garbarni Rogowskich, panorama „Weneji”
Trasa widokowa przez park i wzgórze katedralne 45–60 minut Pomnik Tysiąclecia Państwa Polskiego, Muzeum Początków Państwa Polskiego, dojście pod katedrę

Szlaki dla biegaczy i rodzin z dziećmi

Biegacze cenią tę okolicę za równą nawierzchnię i możliwość szybkiego łączenia różnych odcinków. Pętla wokół wodnego lustra dobrze sprawdza się zarówno jako rozgrzewka, jak i jako główna trasa treningowa – można ją łatwo wydłużyć, wbiegając w alejki Parku Piastowskiego albo w kierunku Dalkoskiej, gdzie biegnie linia kolejowa do Poznania.

Dla rodzin z dziećmi najważniejsza jest przewidywalność terenu. Brak stromych podejść, gładki asfalt i liczne ławki pozwalają planować krótkie postoje. Bliskość centrum ułatwia też pogodzenie zwiedzania katedry, wizyty w muzeum i spokojnego spaceru w jednym dniu – bez konieczności korzystania z komunikacji czy samochodu.

Na co uważać nad miejskim jeziorem?

Mimo niewielkiej głębokości (średnio 1,2 m) zbiornik nie pełni roli strzeżonego kąpieliska. Pływanie odbywa się tu na własną odpowiedzialność, a dno w wielu miejscach jest muliste. Zimą lód może być zdradliwy, bo wpływ Strugi Gnieźnieńskiej i lokalne źródła podpowierzchniowe powodują różnice w grubości pokrywy. Z tej perspektywy bezpieczniej potraktować jezioro jako miejsce spaceru niż akwen do wchodzenia do wody.

Historia zbiornika pamięta okres zanieczyszczenia jeziora w okresie PRL-u, kiedy do wody trafiały ścieki z okolicznych zakładów i zabudowy. Dziś stan poprawił się dzięki modernizacji kanalizacji i zmianom w zagospodarowaniu wybrzeża, ale akwen pozostaje wrażliwy – jego zlewnia bezpośrednia to zaledwie 0,8 km². Każdy wyrzucony do kosza lub na trawę odpad może wylądować w wodzie już przy pierwszej większej ulewie.

Im mniejsza i płytsza jest miejska zlewnia, tym większe znaczenie ma codzienne dbanie o porządek na brzegach – efekt widać w jakości wody niemal od razu.

Na ścieżkach trzeba liczyć się z ruchem rowerowym i rolkarzami, zwłaszcza w cieplejsze weekendy. Wąskie fragmenty alejki na wschodnim brzegu wymagają od pieszych i cyklistów wzajemnej uwagi. Po deszczu gładka nawierzchnia bywa śliska, dlatego lepiej unikać szybkiej jazdy w zakrętach i blisko krawędzi brzegu. W zamian dostajesz coś rzadkiego: pełnowartościową przestrzeń spacerową tuż obok zabytkowego centrum miasta.

Redakcja wielkopolska-region.pl

pasją piszemy o Wielkopolsce, przybliżając jej społeczne, biznesowe i kulturalne oblicze. Dzielimy się wiedzą o lokalnych atrakcjach, motoryzacyjnych trendach i stylu życia mieszkańców regionu.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?