Maria Dąbrowska była jedną z najważniejszych polskich powieściopisarek XX wieku, autorką tetralogii Noce i dnie, pięciokrotnie nominowanej do Literackiej Nagrody Nobla i twórczynią potężnego cyklu Dzienników, które odsłoniły niezwykle intensywne, nierzadko kontrowersyjne życie prywatne autorki. Jej biografia splata radykalne zaangażowanie społeczne, burzliwe związki uczuciowe i konsekwentną pracę pisarską, dzięki której opisała los polskiej inteligencji i szlachty przełomu wieków. Jeśli chcesz zrozumieć, kim naprawdę była kobieta stojąca za „Nocami i dniami”, jak żyła i jakie dzieła warto dziś czytać, ten tekst poprowadzi cię przez najważniejsze fakty i interpretacje.
Skąd wzięła się Maria Dąbrowska?
6 października 1889 roku w Russowie pod Kaliszem, w domu administracyjnym należącym do majątku Hildegardy Mniewskiej, urodziła się Maria Szumska – później znana jako Maria Dąbrowska. Pochodziła z rodziny zubożałej szlachty, w której żywe były tradycje patriotyczne: ojciec, Józef Szumski, był powstańcem styczniowym i przez dwadzieścia lat zarządcą miejscowego majątku, matka, Ludomira z Gałczyńskich, pilnowała domowego ładu i edukacji dzieci.
Russów, dziś Dworek Marii Dąbrowskiej w Russowie, wspominała jako przestrzeń niemal rajską – pełną zwierząt, ogrodu, ruchu. Tam rodziła się jej wrażliwość na wieś, obyczajowość folwarczną, relacje między dworem a chłopami. W szkicu „Rzemiennym dyszlem” zapisała, że tę wieś „kochała do szaleństwa”, a z tej właśnie miłości do miejsca wyrósł literacki Serbinów z Nocy i dni.
Jako nastolatka uczyła się na pensji Heleny Semadeniowej w Kaliszu, potem w szkole Pauliny Hewelke w Warszawie, gdzie zdała maturę. W rosyjskim gimnazjum zetknęła się z brutalną rusyfikacją, a pierwsze doświadczenia opresyjnej szkoły i strajków z 1905 roku mocno wpłynęły na jej późniejszą nieufność wobec każdej ideologii. Jednocześnie bardzo wcześnie zaczęła pisać: pierwszy wiersz datuje się na 1907 rok, a pierwsze opowiadanie ukazało się w druku w 1913.
W latach 1907–1914 studiowała nauki przyrodnicze, ekonomię i socjologię na uniwersytetach w Lozannie i Brukseli. Tam włączyła się w działalność Stowarzyszenia Polskiego im. Joachima Lelewela, związanego z ruchem niepodległościowym młodzieży, oraz zainteresowała się ideami Edwarda Abramowskiego i spółdzielczości. To połączenie solidnego wykształcenia, pracy nad sobą i zaangażowania społecznego ukształtowało pisarkę, która zawsze łączyła literaturę z refleksją nad rzeczywistością.
Jak wyglądało życie prywatne i uczuciowe pisarki?
Życie osobiste autorki „Nocy i dni” daleko odbiegało od szkolnego stereotypu statecznej „pani od Niechciców”. Jej Dzienniki Marii Dąbrowskiej, korespondencja i liczne świadectwa pokazują kobietę o ogromnym temperamencie, silnym poczuciu własnej wartości i dużej odwadze obyczajowej. Związki z mężczyznami i kobietami, które zawierała, stały się dziś jednym z ważnych kluczy do odczytywania jej prozy.
Małżeństwo z Marianem Dąbrowskim
W Brukseli poznała socjalistę, publicystę i wolnomularza Mariana Dąbrowskiego, działacza PPS, zaprzyjaźnionego z Józefem Piłsudskim. W 1911 roku para wzięła ślub, a ich związek oboje traktowali jako nowoczesny – bez roszczeń do wyłączności, z czym wiązał się choćby późniejszy romans Marii z malarzem Henrykiem Szczyglińskim. W prywatnych zapiskach nazywała męża czule „Mirkiem” lub „Mireńkiem”, a listy zebrane w tomie „Ich noce i dnie. Korespondencja Marii i Mariana Dąbrowskich 1909–1925” pokazują niezwykłą intensywność tej relacji.
Kochaliśmy się miłością najbardziej zmysłową i nienasyconą, jaką można sobie wyobrazić, przez całe 17 lat.
Początkowo żyli na emigracji – on wielokrotnie wyrzucany z uczelni za działalność polityczną, ona zarabiająca piórem, pisząca m.in. do „Kuriera Warszawskiego”, „Prawdy” i „Kuriera Lwowskiego”. Po powrocie do kraju pracowała w Ministerstwie Rolnictwa i Reform Rolnych, a równocześnie rozwijała twórczość publicystyczną. Śmierć Mariana w 1925 roku, po źle leczonej chorobie serca, załamała ją: wpadła w ciężką depresję, z której wyprowadziły ją dopiero przekłady literackie i nowa, bardzo ważna przyjaźń.
Stanisław Stempowski i wojenne tułaczki
Jeszcze przed śmiercią męża poznała Stanisława Stempowskiego – dawniej ziemianina, działacza PPS, wolnomularza, znawcę spraw ukraińskich i doradcę MSZ. W Dziennikach nazywa go „Stachnem”, w listach „Paneczkiem”. Po 1925 roku stał się jej najbliższym partnerem życiowym, pierwszym czytelnikiem i bezlitosnym recenzentem kolejnych tekstów, także Nocy i dni. To on przejął po niej etat referenta w Ministerstwie, a z czasem wynajął pokój w mieszkaniu przy ulicy Polnej w Warszawie, oficjalnie pozostając mężem innej kobiety.
Ich życie przerwała wojna. W 1939 roku oboje uciekli z Warszawy, próbując dotrzeć do granicy rumuńskiej, ostatecznie znaleźli się jednak we Lwowie, w domu literackim Blumenfeldów. Tam narodziło się gwałtowne uczucie autorki do Stanisławy Blumenfeld, którą Niemcy zamordowali kilka lat później. Tułaczka zakończyła się dopiero w 1940 roku, gdy otrzymali przepustki powrotne.
Okres okupacji spędzili w Warszawie – ona na fikcyjnym etacie instruktorki spółdzielczej w „Społem”, oboje angażowali się w ratowanie zbiorów Biblioteki Publicznej przy Koszykowej. Po powstaniu warszawskim trafili do obozu w Pruszkowie. Przed wyjściem z miasta pisarka przypięła do drzwi mieszkania przy Polnej kartkę z prośbą o poszanowanie dorobku literackiego. Po powrocie w 1945 roku okazało się, że lokal został doszczętnie splądrowany.
Anna Kowalska i „trudne związki”
Po śmierci Stempowskiego w 1952 roku jej najbliższą osobą stała się pisarka Anna Kowalska, poznana jeszcze w czasie wojny. Od 1954 roku mieszkały razem – najpierw w Warszawie, potem w domu w Komorowie. Związek trwał dwie dekady, aż do śmierci autorki „Nocy i dni”, i był pełen namiętności, ale też konfliktów, co dobrze pokazuje ich korespondencja.
Wystawa „Trudne związki”, przygotowana przez Muzeum Okręgowe Ziemi Kaliskiej i Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza, poświęca szczególną uwagę relacjom Dąbrowskiej z Marianem Dąbrowskim, Stanisławem Stempowskim i Anną Kowalską. Kurator Michał Miklas opisuje jej postawę jako quasi-erotyczną więź ze światem, w której miłość staje się siłą twórczą. W tle tych trzech wieloletnich związków pozostają inne epizody: romans z Henrykiem Szczyglińskim, długotrwałe uczucie do lekarza Jerzego Czopa, fascynacja Stanisławą Blumenfeld. Zapiski z Dzienników pokazują autorkę, która traktowała miłość – bez względu na płeć partnera – jako „taką samą jak inne”, a jednocześnie często miała poczucie nielojalności i rozdarcia.
Jak rozwijała się twórczość Marii Dąbrowskiej?
Droga artystyczna autorki zaczęła się od publicystyki, by stopniowo przejść w epikę psychologiczną i szeroko zakrojone powieści. Przez całe życie łączyła pisanie z obserwacją społeczną, refleksją o godności człowieka oraz bardzo osobistym podejściem do doświadczeń miłosnych.
Od publicystyki do opowiadań
Jeszcze przed I wojną światową współpracowała z takimi tytułami jak „Kurier Warszawski”, „Prawda” czy „Kurier Lwowski”, a w okresie międzywojennym z „Wiadomościami Literackimi”. Część tekstów podpisywała pseudonimem Jan Stęk, testując różne role i maski pisarskie. Z czasem coraz silniej ciągnęło ją w stronę prozy artystycznej.
W 1921 roku ukazała się „Gałąź czereśni”, a dwa lata później tom autobiograficzny Uśmiech dzieciństwa, w którym dziecięce wspomnienia z Russowa splatają się z tematyką społeczną. Nagrodę Nagroda Wydawców przyniósł jej ten właśnie zbiór w 1925 roku – wyróżnienie, które natychmiast wzmocniło jej pozycję w środowisku, a rok później opowiadania „Ludzie stamtąd” potwierdziły, że potrafi opisać wieś bez idealizacji, z czułością, ale i świadomością dramatów codzienności.
Charakterystyczne cechy jej krótszej prozy łatwo wychwycić, gdy spojrzy się na powracające motywy:
- obserwacja chłopów, fornali i parobków z perspektywy uczestnika, a nie „dobroczyńcy z dworu”,
- silne, często namiętne bohaterki, przełamujące schemat biernej kobiety,
- motyw seksualności jako naturalnej części życia, nie wyłącznie „małżeńskiego obowiązku”,
- poczucie godności człowieka z „nizin” zderzone z brutalnością losu.
Równolegle zdobywała uznanie krytyki i czytelników: wspólna nagroda Związku Księgarzy i Wydawców dla młodych pisarzy, przyznana jej i Jarosławowi Iwaszkiewiczowi, uczyniła nazwisko Dąbrowskiej jednym z najgłośniejszych w literaturze międzywojennej.
Noce i dnie – powstanie i znaczenie
Pomysł napisania czterotomowej powieści dojrzewał w niej latami. Po śmierci męża, wspierana przez Stanisława Stempowskiego, narzuciła sobie wręcz wojskowy reżim pracy – pisała głównie nocami, pijąc mocną czarną kawę, rezygnując z życia towarzyskiego. Duża część powieści powstała w Jaworzu, w majątku Jerzego Czopa, gdzie spędzała długie miesiące, a ważnym punktem odniesienia był też pobyt w Płonnem koło Radomina.
Powieść moja jest oparta na tak zwanym węźle dramatycznym, a nie upojeniu się samym tokiem i przemijaniem życia, płynącą jak powolna równinna rzeka, ale i jak rzeka przyjmująca w siebie różne nieprzewidziane dopływy.
Tetralogia Noce i dnie ukazywała się w latach 1932–1934: „Bogumił i Barbara”, „Wieczne zmartwienie”, „Miłość” i „Wiatr w oczy” tworzą razem kronikę kilku pokoleń rodziny szlacheckiej na przełomie XIX i XX wieku. Kaliniec w powieści to literacki Kalisz, Serbinów – przetworzony Russów, a Bogumił i Barbara Noszą rysy ludzi dobrze znanych autorce z Płonnego i własnej młodości.
Książka stała się wydarzeniem – przyniosła pisarce Państwową Nagrodę Literacką (uroczyście wręczoną w 1934 roku w gmachu Prezydium Rady Ministrów) oraz aż pięć nominacji do Literackiej Nagrody Nobla w latach 1939, 1957, 1959, 1960 i 1965. W 1975 roku Jerzy Antczak przeniósł tę historię na ekran, a film „Noce i dnie” uzyskał nominację do Oscara, umacniając pozycję powieści jako jednej z najważniejszych rodzinnych sag w polskiej kulturze.
| Tytuł | Rok / okres | Krótka charakterystyka |
| Gałąź czereśni | 1921 | Wczesne opowiadania z życia dzieci i młodzieży, zarys problematyki społecznej. |
| Uśmiech dzieciństwa | 1923 | Autobiograficzne wspomnienia z Russowa, konfrontowane z realiami wsi i dworu. |
| Ludzie stamtąd | 1926 | Galeria postaci wiejskich, studia psychologiczne i erotyczne, pochwała godności „małych ludzi”. |
| Noce i dnie | 1932–1934 | Czterotomowa saga rodziny Niechciców, obraz polskiej inteligencji i ziemiaństwa. |
| Dzienniki | 1914–1965 (wyd. po 40 latach) | Autoportret autorki, zapis życia prywatnego, polityki, literatury i snów. |
Dzienniki, eseje i przekłady
Prowadzone od 1914 aż do śmierci Dzienniki Marii Dąbrowskiej to jeden z najważniejszych dokumentów polskiego XX wieku. Zapiski obejmują życie prywatne, relacje erotyczne, obserwacje ludzi kultury, notatki z lektur i bezlitosne sądy o rzeczywistości politycznej. W jednym z najbardziej znanych fragmentów z 1954 roku pisze o Polsce zniewolonej przez ZSRR:
Powietrze w Polsce jest zatrute. Zatrute Rosją, tym bazyliszkiem narodów. Na kim spoczną oczy Rosji, na tym wyrok konania.
Dopełnieniem prozy są eseje zebrane w tomach „Pisma rozproszone” i „Szkice o Conradzie”, w których analizuje tragizm w twórczości Josepha Conrada i rolę literatury w kształtowaniu wrażliwości. Na osobne wyróżnienie zasługują przekłady: z angielskiego „Dziennik Samuela Pepysa”, z rosyjskiego opowiadania Antona Czechowa i Maksima Gorkiego, z duńskiego „Nielsa Lyhne” Jacoba Jensena Jakobsena.
Do końca pracowała nad wielką, nieukończoną powieścią o inteligencji XX wieku, wydaną pośmiertnie jako Przygody człowieka myślącego, choć sama planowała tytuł „Kompozycja istnienia”. W notatkach z 1961 roku zapisała pełne zwątpienia pytanie, czy „z kupy cegieł” swego życia potrafi jeszcze ułożyć spójną całość. Obok tego powstały opowiadania, które zamierzała wydać jako tom „A teraz wypijmy…”, szkic dramatu „Stanisław i Bogumił” oraz studium starzejącej się aktorki „Klara i Angelika”, będące zamaskowanym autoportretem.
Jaką rolę odgrywała Maria Dąbrowska w życiu publicznym?
Autorka „Nocy i dni” nigdy nie była wyłącznie „panią od powieści”. Od młodości angażowała się w ruch niepodległościowy, ruch kobiet i spółdzielczość, a po 1945 roku – w trudne zmagania inteligencji z władzą komunistyczną. Jej lewicowe przekonania łączyły się z niezgodą na przemoc państwa wobec jednostki.
Między niepodległością a PRL
Przed odzyskaniem niepodległości działała w Lidze Kobiet Polskich Pogotowia Wojennego, popierała idee spółdzielczości jako trzeciej drogi między kapitalizmem a etatyzmem i współpracowała z radykalnie myślącymi środowiskami młodej inteligencji. W dwudziestoleciu międzywojennym jej twórczość stała się jednym z ważnych głosów opisujących doświadczenie polskiego społeczeństwa po rozbiorach.
Po 1945 roku nowa władza obsypała ją odznaczeniami i funkcjami – m.in. zasiadała w Ogólnopolskim Komitecie Frontu Jedności Narodu – lecz autorka coraz wyraźniej dystansowała się od oficjalnej linii. W Dziennikach notowała rosnącą nieufność wobec propagandy oraz współczucie dla represjonowanych. Utrzymywała kontakt listowny z Jerzym Stempowskim, odwiedziła pod Paryżem Jerzego Giedroycia i redakcję „Kultury”, wysoko ceniła twórczość Witolda Gombrowicza i Czesława Miłosza.
Kulminacją jej sprzeciwu wobec antyinteligenckiej polityki państwa było podpisanie w 1964 roku Listu 34 – apelu pisarzy i uczonych przeciw zaostrzeniu cenzury kulturalnej. Wystąpiła też na zebraniu Związku Literatów Polskich, co utrwalił w swoim dzienniku Andrzej Kijowski, żegnający ją rok później słowami:
Pisarz umarł, a więc żyć zaczyna.
Wolność, płeć, indywidualizm
W życiu prywatnym i myśleniu o obyczaju była bardziej niezależna, niż sugerowałby jej przywiązany do tradycji obraz powieści. Nie utożsamiała się z własną płcią, podkreślała swój indywidualizm, w Dziennikach zapisywała uwagi, że miłość jednopłciowa jest „taką samą miłością jak inne”. To daje współczesnym czytelnikom argument, by widzieć w niej jedną z pierwszych polskich autorek, które otwarcie notowały doświadczenie nieheteronormatywności.
Jednocześnie potrafiła być bardzo surowa dla samej siebie. W zapiskach z lat 50. i 60. raz po raz pojawia się poczucie wypalenia, gniew na kłamstwo życia publicznego, ale też niechęć do łatwego heroizmu. W jej ujęciu prawdziwy patriotyzm nie wyrażał się w gestach, lecz w codziennej odpowiedzialności za język, pracę i uczciwość wobec własnych przekonań.
Gdzie dziś można spotkać Marię Dąbrowską?
Choć w nowym kanonie lektur szkolnych nie ma ani jednego jej utworu, ślady autorki „Nocy i dni” są rozsiane po Polsce. To zarówno miejsca związane z biografią, jak i instytucje pielęgnujące pamięć o jej twórczości:
- Russów pod Kaliszem – Dworek Marii Dąbrowskiej w Russowie, oddział Muzeum Okręgowego Ziemi Kaliskiej, z ekspozycją biograficzną i skansenem etnograficznym,
- Warszawa, ulica Polna 40 – mieszkanie, w którym od 1917 roku mieszkała i gdzie dziś działa muzeum prowadzone przez Muzeum Literatury,
- Komorów pod Warszawą – dom, w którym spędziła ostatnie lata, przekształcony po jej śmierci w bibliotekę jej imienia,
- Kalisz i okolice – przestrzeń „Kalinca” i „Serbinowa”, pozwalająca odczytywać powieść w bezpośrednim związku z realnym pejzażem.
Jej imię noszą szkoły w wielu miastach, od Krakowa i Warszawy po Olsztyn i Płock, a coroczne wydarzenia w Russowie, takie jak „Niedziela u Niechciców”, pokazują, że proza o zwyczajnym życiu „ludzi stąd” wciąż potrafi gromadzić wokół siebie czytelników, dla których jest ważną częścią rodzinnej pamięci.